05 marca 2022Celebryta pisze: @MarlaSinger Też funkcjonuję z ADHD i wiele rzeczy przerobiłem skrupulatnie obserwując jak na mnie dokładnie wpływają. Wiele się dowiedziałem o tym specyfiku, gadałem z lekarką i mogę spokojnie działać z sele. Przez to co napisałaś o pracy nad sobą, jestem zadowolony i uspokojony że są tacy ludzie co myślą mniej więcej jak ja. Dzięki ci jeszcze raz, fajnie empirycznie uzupełniłaś moją wiedzę. Powodzenia w doskonaleniu siebie!
Mam pytanie odnośnie tego: " i wiele rzeczy przerobiłem" a co stosowałeś oprócz medi i sele?
Długo nie mogłam się pogodzić z diagnozą, jednak męczył mnie też ten mega nieogar, brak kontroli nad życiem. Dużo zaczęłam czytać o ADHD u dorosłych i zadziwiło mnie jak to do mnie pasuje ... Kiedyś usłyszałam fajne zdanie: "Most of life's burdens, with a little help, can become a gift" (można to przetłumaczyć na: "Z małą pomocą prawie każde przekleństwo może stać się darem") i jakoś tak mi utkwiło w pamięci.
Medi uważam za bardzo dobry lek, ale ma tą wadę, że ma działanie doraźne, przestajemy brać i jest z powrotem jak było. Sele ma tą przewagę, że działa cały czas i dyskretniej, przynajmniej ja tak to odczuwam. Powodzenia z sele ;)
Pozdro!
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai
w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
Możliwe żeby tolerancja zwiększana się przed cos innego niż branie danej substancji?
Długo się biłem ze swoimi problemami związanymi z zachowaniem i tak dalej. Po czytaniu o ADHD, notowaniu swoich zachowań itd, udało mi się bodajże 6-7 lat temu poddać się badaniom i zdiagnozowano mi właśnie ADHD...4 razy u różnych lekarzy przez okres paru lat xDD Wszystko też się właśnie wzięło od tego że zacząłem podejrzewać o wszystko dopaminę. Jeden z lekarzy który mnie diagnozował, dr. Kołakowski polecił mi swoją książkę o ADHD i czytając ją nie dość że uzgodniłem się w swoich podejrzeniach to jeszcze pozwoliła mi jeszcze bardziej krytycznie obserwować siebie. Ogólnie polecam ci tą lekturę, może i jej większość tyczy się okresu dzieciństwa ale jest tam rozdział traktujący o funkcjonowaniu w życiu dorosłym.
Nie wiem czy "stosowałem" to odpowiednie słowo, miałem tu na myśli obserwowanie siebie i notowanie swoich zachowań i po używkach i po lekach. Jeśli chodzi jednak o stosowanie przewlekłe przez całe swoje życie przerobiłem chyba sertalinę, duloksetynę, bupropion, pregabalinę i metylo, choć jestem pewien że o czymś zapomniałem. Każde z nich działało na mnie inaczej, ale też żadne z nich nie pomogło mi w odpowiedni sposób zająć się sobą. Koniec końców najwięcej mi dała jednak konsekwentna praca nad sobą i nie oglądanie się na leki, cała ta reszta działała tylko i wyłącznie w tle jedynie maskując negatywne wrażenia z życia, co szczerze nie było potrzebne bo wcześniej wspomniana praca dawała i cały czas daje 100x lepsze efekty, i po prostu świetnie mi się "ćpa" dobre zachowania xD. Z "używek" najbardziej pasuje mi fenibut i baklofen, tylko że brane odpowiedzialnie. Powiedzmy że traktując je jako taki dużo lepszy zamiennik weekendowego piwka. Jeśli chodzi jeszcze o leki to pregabalina działa na mnie w świetny, bardzo subtelny sposób, pomaga mi być systematycznym gdy się "potykam". Z medi mam ten problem że może i pobudza i jak się bardzo chce to może nakierować w odpowiedni sposób, ale ma też dużo efektów ubocznych z których najgorszym chyba jest to takie wycofanie społeczne.
Jeśli chodzi o sele, jesteśmy już razem 8 dni. Mam już wrażenia i notatki, ale nie chce jeszcze nic o nich mówić żeby nie zapeszyć. 8 dni to jednak za mało by odpowiedzianie powiedzieć co się zmieniło i jak wpływa na codzień.
MPH działa na mnie moczopędnie, a biorąc go cały dzień (po ok. 15 mg co 2h, łącznie ok. 100mg dziennie) sprawia, że wypłukuję wszystkie elektrolity. Przez to ostatnio po drugiej dawce mam problem z ciśnieniem, omdleniami, skurcze mięśni itd. Na początku brania metylo tego nie miałem, więc podejrzewam, że przez długotrwałe branie go nabawiłem się niedoborów.
Zauważyłem, że gdy wrzucę w siebie potas lub magnez, to ten atak/ przechodzi, ale tylko na chwilę - do kolejnej porcji oddanego moczu... Zastanawiam się w jakiej dawce suplementować magnez i potas, aby to było bezpieczne. Póki co standardowa dawka magnezu z ulotki mi nie wystarcza.
O ile powiedzmy dawka magnezu dla "normalnego" człowieka to chyba coś około 400 mg jonów magnezu dziennie (ok. 2000mg cytrynianu magnezu). To ja chyba biorąc MPH w tak dużej dawce musiałbym brać ok. 1000 mg jonów magnezu dziennie (4-5g cytrynianu magnezu)
10 marca 2022kavva6 pisze: Jak sobie radzić z wypłukaniem elektrolitów podczas brania MPH?
MPH działa na mnie moczopędnie, a biorąc go cały dzień (po ok. 15 mg co 2h, łącznie ok. 100mg dziennie) sprawia, że wypłukuję wszystkie elektrolity. Przez to ostatnio po drugiej dawce mam problem z ciśnieniem, omdleniami, skurcze mięśni itd. Na początku brania metylo tego nie miałem, więc podejrzewam, że przez długotrwałe branie go nabawiłem się niedoborów.
Zauważyłem, że gdy wrzucę w siebie potas lub magnez, to ten atak/ przechodzi, ale tylko na chwilę - do kolejnej porcji oddanego moczu... Zastanawiam się w jakiej dawce suplementować magnez i potas, aby to było bezpieczne. Póki co standardowa dawka magnezu z ulotki mi nie wystarcza.
O ile powiedzmy dawka magnezu dla "normalnego" człowieka to chyba coś około 400 mg jonów magnezu dziennie (ok. 2000mg cytrynianu magnezu). To ja chyba biorąc MPH w tak dużej dawce musiałbym brać ok. 1000 mg jonów magnezu dziennie (4-5g cytrynianu magnezu)
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
Medikinet cr + Concerta naraz rano?
Medikinet cr i concerta mają innny sposób uwalniania i z tego co wywnioskowałem takie połączenie powinno dać największą stabilną dawkę leku przez cały dzień.
Niech ktoś mnie poprawi ale wywnioskowałem, że medikinet cr uwalnia się w większości na początku a potem połowa dawki uwalnia się przez resztę dnia
a concerta uwalnia się z początku mało, w połowie dnia więcej i potem znów mało.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli
Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
