Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Na co na wszystkich konfidentów
Na kurewską rasę przyczajonych agentów
Pozdrawiam wszystkich zielonych konsumentów
05 września 2017tur3k pisze: Klasyczne opio (kodeina, morfina, oksykodon, heroina, fentanyl, itp) nie stwarzają niebezpiecznych interakcji z iMAO (moklobemid, selegilina). iMAO raczej osłabi jedynie działanie kodeiny, zachować ostrożność (a najlepiej przerwę pomiędzy jednym i drugim) należy w przypadku tramadolu i petydyny z powodu możliwości wystąpienia zespołu serotoninowego.
20 stycznia 2022Anabolik2 pisze:Każdy co innego jak ten stan wiedzy wygląda na dzień dzisiejszy ?05 września 2017tur3k pisze: Klasyczne opio (kodeina, morfina, oksykodon, heroina, fentanyl, itp) nie stwarzają niebezpiecznych interakcji z iMAO (moklobemid, selegilina). iMAO raczej osłabi jedynie działanie kodeiny, zachować ostrożność (a najlepiej przerwę pomiędzy jednym i drugim) należy w przypadku tramadolu i petydyny z powodu możliwości wystąpienia zespołu serotoninowego.
Leczenie morfiną można rozpocząć 14 dni po zaprzestaniu przyjmowania inhibitora MAO.
Jednak już na pewno branie opio typu tramadol, petydyna czy oksykodon z I-MAO czy to A czy B może i prawdopodobnie źle się skończy.
Może @DexPL wyjaśni dlaczego łączenie czegokolwiek z inhibitorami MAO jest tak niebezpieczne i dlaczego konieczny jest aż 14 dniowy odstęp między tymi środkami a większością innych leków.
03 września 2007Gum@ pisze: Słuchaj....miałem ostatnio sporo tych doltardów. Co prawda setki to były ale to bez różnicy. Przez ten czas zastanawiałem się jak pozbyć się wosku z tabletki bo przy rozkruszeniu i rozpuszczeniu na łyżce ten wosk przeszkadzał tak bardzo że praktycznie się tego do pompki nie dało zacągnąć. Więc zrób tak:
Weż ręcznik i zmocz jego róg a następnie tym rogiem wytrzyj tabletke z "koloru". Zejdzie prawie natychmiast. Jak już będziesz miał ją białą to dobrze ją rozkrusz i wrzuć na łyżke. Zalej to powiedzmy pięcioma mililitrami wody i dobrze pomieszaj. Teraz najważniejsze. Zagotuj to na łyżce. Kiedy to zagotujesz to wosk (nie jestem pewien czy to akurat wosk ale w każdym razie jakiś glut który przeszkadzał w zaciąganiu) wytrąci się na powierzchni w postaci takiego białego gluta. Teraz weż zapałke najlepiej i zbierz z powierzchni co najmniej większość tego gluta. Nie bierz nic metalowego do zbierania go bo będzie się ześlizgiwał i rozbijał na mniejsze kawałki co utrudnia zbieranie. Jak go zbierzesz no to normalnie filterek z kawałka waty. Czyli wata ubita w kulke wielkości mniej więcej dwóch główek od zapałki wrzucona w tą wode na łyżce. No i teraz tylko przytykasz igłe do tej waty i zaciągasz płyn. Wuala!!! Teraz już będzie się zaciągać w miare elegancko. Niezły patent opracowałem co???hehe
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
