Alfa po 2 dniach mi w moczu już nie wychodziła. Obstawiam, że mmc i cmc mogą 2-3 dni być wykrywalne.
Dochodzą koszta sądowe zwykle 2,5-3k średnio jak dobrze pójdzie i jak to był tylko buszek i nie spowodowałeś wypadku to Ci prawko ujebią na np 3 lata i dojebią jeszcze 5000 grzywny np. THC ma niestety morderczy ten okres poltrwania.
Przykładowo jeśli ktoś z rana (np. w poniedziałek) weźmie z 2 tabletki antidolu (30mg kodeiny) lub Doretę (75mg tramadolu) czyli są to ilości terapeutyczne.
I kolejnego dnia (we wtorek) też z rana,ew południe będzie wypadek nie z tej osoby winy, ale wszystkich wezmą na badanie krwi . I wyjdą takiej osobie opioidy.
To ona normalnie traci prawo jazdy? Nie ma czegoś takiego jak z alkoholem, że od pewnego stężenia w organiźmie?
Żaden lekarz nie informuje, że one tak długo się utrzymują w organiźmie nawet małe dawki które psychoaktywnie nie działają.
A mam kilku znajomych co na na ostry ból lub nawet na noc , wezmą niską dawke dorety/antidolu i dzień później jadą samochodem, nie wiedząc o konsekwencjach. Sam też tak jeździłem z myślą, że jak "nie działa już od 12h to mogę jechać".
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
