Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Lepsze to chyba niż walenie bombek z cmc na zołądek pusty. Pewnie już by był rozwalony. Suchym nosem da się oddychać a wrzody to nie bardzo.
Jak nos już nie mógł to Jadlem oczywiście i niezłe dawało po bebechach.
Raz taki spory kryształ połknąłem bo nie było warunków przygotować w chusteczce i chyba się przykleił do ściany żołądka bo miałem przeboje kilka dni z bólem.
Po tym incydencie kruszylem zawsze
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ketony nie niszczą jak meta, bez przesady. A najgorsze to te chlorki byly, jesli chodzi o niszczenie mózgu, czyli cmc-eki.
A ja się właśnie wpierdoliłem w złotych czasach 4 i 3-CMC, jeszcze stacjonarki wtedy funkcjonowały u mnie w mieście z legendarną wiśnią na "trójce"
Cisnienie,ledwo wychodzilem z pracy, 500m do sklepu, trzy wiśnie i trzy palenia. Jak sie skonczyly to wracalem 40km autem do miasta tego samego dnia.
musze cos ze soba wkoncu zrobic
07 września 2021ledzeppelin2 pisze: Ja się nie bawię w ketony z 2 lata a śluzówka nie doszła do siebie. Sucha jest. Raczej sie nie zmieni już.
Ja się dziwiłam, dlaczego waląc ostatnimi czasy raz na kilka miesięcy, jedna z dziurek wciąż nie jest w 100 procentach drożna ;)
A Ty tu piszesz aż o 2 latach przerwy.
I DUPA BLADA.
Masakra, co to gówno robi z kichawką.
O włosach w nosie już nie wspomnę, bo rosną "dziko" :D i jest ich mało. Nadal.
A tak swoją drogą...
Nie mieliście nigdy takiego uczucia, gdy klama już mówi "DOŚĆ", jest zapchana total, a Wam leci z niej taki żrący wysięk?
Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że pod nosem po całej nocy pizgania skóra jest mega podrażniona, aż po górną wargę, ale w pewnym momencie to zaczyna wręcz parzyć, gdy pojawia się taki niekontrolowany strumień.
Z tego co pamiętam, miałam tak zarówno po 3mmc, jak i np. 3cmc. Możliwe, że to kwestia sortu i ewentualnych zanieczyszczeń.
Co myślicie?
Boli, ale pizgasz dalej.
Bywało i tak, choć pewnie był to ostatni dzwonek i szansa na rozkminę typu:
"Skoro to, co pizgam, podrażnia do takiego stopnia... to co to np. robi na dłuższą metę z całymi zatokami i bebechami, w których i tak wszystko ląduje?"
Odpowiedź jest prosta:
zwyczajnie sieje spustoszenie.
Sad, but true.
No i jak to w końcu jest z tymi chlorami i niechlorami?
Niech się wypowie ktoś mądry.
3cmc/4cmc są mniej neurotoksyczne i bardziej kardiotoksyczne, a 3mmc bardziej neurotoksyczne, a mniej kardiotoksyczne?
I czy mam rację, że 3cmc/4cmc szybciej wyparowuje z organizmu (zwała jest krótsza, ale bardziej nieznośna), a z 3mmc ciało oczyszcza się dłużej (zwała trwa dłużej, ale jest bardziej subtelna)?
@Stteetart Ty na pewno będziesz w stanie coś na ten temat skrobnąć.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
