Minęło już 40 godzin od próby iniekcji, żadnego bólu, krwiaka, nic. Wie ktoś jaki jest powód zawrotów?
Dodam tylko, że przy różnych kroplowkach, uderzeniach, zastrzykach IM wykonanych w szpitalu nic takiego nie miało miejsca.
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
Igłę się wbija na prosto pod kątem 90 stopni ? Ile na jaką głębokość ma wejść ?
I czym takie iniekcje się charakteryzują, mega szybkim pierdolnięciem ? (Tak słyszałem od starego grzejnika)
Najszybciej podobno wchodzi podobno w żyłę pod tętnicą szyjną.
Ale jak możesz... to powstrzymaj się i huknij w kabel na ręce/stopie.
04 lipca 2021OdwiertKorzenny pisze: Jak się robi strzała w pachwinę ?
Igłę się wbija na prosto pod kątem 90 stopni ? Ile na jaką głębokość ma wejść ?
I czym takie iniekcje się charakteryzują, mega szybkim pierdolnięciem ? (Tak słyszałem od starego grzejnika)
Najszybciej podobno wchodzi podobno w żyłę pod tętnicą szyjną.
Myślę, że większość osób, którzy chcą się brać za te żyły główne (zupełnie niepotrzebnie) nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, jakie mogą być powikłania, że możesz się wykrwawić, jak przebijesz tętnice, a przecież nie jesteś pielęgniarką/pielęgniarzem by zrobić to dobrze.
Ja leżąc na oddziale z zaburzeniami odżywiania miałam wkłucie głębokie. Zrobili mi to na anestezjologi przy miejscowym znieczuleniu, ale to była poważna sytuacja. Obchodzili się w szpitalu z tym jak z jajkiem.
Także wybijcie sobie z głowy te ćpuńskie działania, bo może to się źle dla Was skończyć.
Warto czasami na spokojnie "stanąć" przed swoim ćpaniem i zastanowić się, czy aby na pewno.
Popieram natomiast ostatnie zdanie w pełni. Lepiej nie walić, niż walić;) Dragi oczywiście;)
Mój znajomy powiedział ze oprócz odkażania brzucha powinienem odkazić wieko fiolki (te gumę w która wbija się igle), ale boje się ze spirytus nie odparuje lub przedostanie się do roztworu i go spierdoli.
Powinienem to robić czy olać?
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
1. Robimy to każdorazowo przed i po wbiciu nowej igły/
2. Nie robimy tego w ogóle.
Na logikę 1 jest lepsza (czyściej), ale w praktyce wacikiem nie oczyścimy porów gumy tak, by nic się przez igłę nie dostało do środka. Z drugiej strony, alkohol także może dostać się do środka (w ten sam sposób co bakterie), a ponadto spirytus niszczy gumę i powoduje jej parcenie, co w konsekwencji oznacza spadek ochrony przed dostawaniem się do fiolki wszelkiego syfu.
Postąp logicznie. Jak fiolka jest do wykorzystania przez krótki czas (7-10 dni) i masz w tym zasie częste zastrzyki, to nie przecieraj. Jak w dłuższej perspektywie ( 15-21 dni) to przecieraj.
Najważniejsze jest, by nie brać się za fiolkę z brudnymi i niezdezynfekowanymi łapami. Jak sobie spokojnie stoi w lodówce (w opakowaniu i np pudełku - nie bezpośrednio przy mięsie), to jej nic nie będzie. 99% przeniesiesz na rękach i w ten sposób "zabrudzisz" gumę,
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
