Dwa juz odpowiadajac na twoje zjebane pytania to nie sadze zeby od NIESWIADOMYCH mikrodawek amfetaminy kurwa w jedzeniu gosciu sie uzaleznil. Zespol odstawienny? Ile chcesz mu tam wsypac kurwa pakiet? gram? Zreszta po co ty w ogole chcesz go podkrecac? I co ma być z psychika ktora nawet nie zdaje sobie sprawy z tego ze amfetamina daje mu takiego twojego kopa tylko pomysli ze to kawa ktora wypil rano.
Wybaczcqwe za wulgarnosc ale poirytowalo mnie to kompletnie i troche zepsula mile samopoczucie po 100 kody.
Wybij sobie to z glowy a jak chcesz go podkrecic to zaproponuj wspolny balet a nie kurwa
@topic no i co? Nie widzę tu żadnego elementu, który miałby kogos włączyć do jakiejkolwiek dyskusji.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Edit
Zwracam honor Albertowi, pojebało mi się. Sprawdziłem i tak w swojej książce pisał
Niebezpieczeństwo reakcji psychotycznej jest szczególnie duże, gdy LSD podawane jest jakiejś osobie bez jej wiedzy. Ilustracją tego jest wypadek, który miał miejsce wkrótce po odkryciu LSD, podczas pierwszych badań z udziałem tej nowej substancji, prowadzonych w Klinice Psychiatrycznej Uniwersytetu w Zurychu, gdy ludzie nie byli jeszcze świadomi niebezpieczeństwa takich dowcipów. Młody doktor, któremu koledzy dla kawału wsypali LSD do kawy, chciał zimą przepłynąć Jezioro Zurychskie przy temperaturze -20°C i musiał być siłą powstrzymany przed tą próbą. Jest też inne niebezpieczeństwo, gdy dezorientacja wywołana działaniem LSD przypomina raczej stany depresyjne, aniżeli maniakalne. Eksperymenty z LSD o takim przebiegu zawierają przerażające wizje, śmiertelne koszmary i są przepełnione lękiem o własne zdrowie, co może prowadzić do przerażającego załamania nerwowego, a nawet do samobójstwa. Taka podróż zamienia się w horror.
Nie. Była, jest, i pewnie będzie stosowana.
Poczytaj zródła historyczne, badania naukowe.. etc.
Jest masę artykułów o takich eksperymentach.
Nie chce mi się grzebać, szukać.. teraz jedyne co mi przyszło do głowy to dokument Patryka Vegi ''Oczy Diabła''.
Gdzie to przeprowadza wywiad z handlarzem dziećmi. Opowiada, że w burdelach dziecięcych dzieci są faszerowane różnymi narkotykami.
Ok, już rozumiem dokładnie o co Ci chodzi.
@OdwiertKorzenny
Może jakiś taki artykuł podlinkujesz?
Edit
Nie chce mi się grzebać, szukać.. teraz jedyne co mi przyszło do głowy to dokument Patryka Vegi ''Oczy Diabła''.
Gdzie to przeprowadza wywiad z handlarzem dziećmi. Opowiada, że w burdelach dziecięcych dzieci są faszerowane różnymi narkotykami.
Jak tak bardzo nie chce Ci się szukać, to poczytaj o stosowaniu mety w armii niemieckiej.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
