Dało mi to do myślenia, zobaczylem, że zepsute relacje z rodziną czy ex (kilkoma juz) to wina mnie pod wplywem.
Zaczęło się od synt. kanna, to był kilkumiesięczny ciąg.
Skonczylem go z dnia na dzien, potem byly tylko jednorazowe wyskoki, z resztą nie mialem wtedy postanowienia "rzucam to". Ale juz od dluzszego czasu jestem od tego wolny, nawet tamta odstawka nie dala mi do myslenia nt. innych grup substancji, choc to bylo kilka miesięcy czucia się jak na malych dawkach haloperydolu czy na rysperydonie.
Tego co bylo dalej szczegolowo opisac nie bede, po prostu - wysoki z amph, dzien w dzien mj, ale spoko, to i to potrafilem z dnia na dzien odstawic nawet na 2 miesiące.
Kiedy wszystko zaczelo sypac sie kompletnie, schemat sie powtorzyl, z tym że już nie było żadnych przerw od tego większych niż parę dni, które też były ciężkie.
Wczoraj postanowilem, trzeba skonczyc.
Dzisiaj przyjalem noopept, choline i DMAE.
Potrafiłem przezyc, ale kazdy stwierdzal, ze wygladam na smutnego (od kilku lat zmagam sie z depresja chroniczna), co bylo dosyc irytujace, i w ogóle uczucie, jakbym w każdej sekundzie mogl wybuchnąć placzem.
Po poludniu olejek cannabis full spectrum.
Przed nim rozkojarzenie itp. Ale ten stack mnie wspomogl.
Przezylem pierwszy dzien, napisze jak bedzie pozniej.
I pytanie, jest coś, co farmakologicznie jeszcze może mnie wspomóc? Wiem, że teraz to juz praca nad sobą po prostu.
Nie postanawiaj sobie zbyt wielu rzeczy na raz, i matko boska, daj spokój z tym "od dzisiaj koniec". Daj znać w sierpniu ile razy, w jakich dawkach, i jakimi środkami idzie Ci ten koniec.
Stacki, olejki full spectrum, noopepty, choliny, dmae....
Rozumiem, że pomoc niefarmakologiczna Cię nie interesuje?
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai
w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
Kogo chcesz oszukać nigdy z tym nie skończysz jesteś wjebany na ament, XD.
@ImGoingHighIn505 nie mówię, że mnie nie interesuje, ale ja byłem na psychoterapii kilkanaście lat z różnymi terapeutami i nie widziałem żadnych pozytywnych rezultatów.
Dobrze że postanowiłeś zmienić coś w swoim życiu.
Do reszty: ładnie mu życzycie
on sie wjebal i tylko on sie moze na to wyjebac
a gadanie, ze nie jest winny zepsutych relacji z najblizszymi to glupota. co kurwa dragi to zrobily? "przeciez jest dobrym czlowiekiem, tylko narkotyki sa zle"
'jestes tym co jesz' - nie slyszeliscie?
Jeśli o mnie chodzi raczej unikam szukania jakiej winy czy czegoś tam, raczej patrze przyczynowo skutkowo tj jak była jakaś przyczyna na przyszłość ją wyeliminować i tyle chyba że skutek zadowalając to wtedy powtórzyć. Nigdy nie miałem poczucia winy nie pozwoliłem go sobie wmówić ani przez rząd ani kościół i tak samo do innych podchodzę z tym że jak ktoś chce może patrzeć inaczej jednak każda wina i szukając jej coraz głębiej można dojść do wniosku gdyby "winowajca się nie urodził nie zrobił by tego"
19 kwietnia 20214002 pisze: no nie?! chujki jedne
on sie wjebal i tylko on sie moze na to wyjebac
a gadanie, ze nie jest winny zepsutych relacji z najblizszymi to glupota. co kurwa dragi to zrobily? "przeciez jest dobrym czlowiekiem, tylko narkotyki sa zle"
'jestes tym co jesz' - nie slyszeliscie?
Zdrowy psychicznie człowiek, nawet przy stosowaniu narkotyków, nie zniszczy sobie życia tak, jak zrobił to OP.
Polecam poczytać o eksperymencie ze szczurkami i morfinie.
Przecież gość wie, że nawalił. Miał całkowitą świadomość tego, że jego działania do tego doprowadzą. Mimo to kontynuował te działania.
Zgadnij czego to definicja.
Co do "ładnie mu życzycie" któregoś tam usera, ja życzę koledze wyjścia z tego całego gówna i ogarnięcia sobie życia, ale pewnie większość z nas doskonale wie jak nierealne i wręcz śmieszne jest postanowienie "od dzisiaj koniec".
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai
w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
Zdrowy psychicznie człowiek, nawet przy stosowaniu narkotyków, nie zniszczy sobie życia tak, jak zrobił to OP." - to dragi, czy chory psychicznie gosc zepsuly te relacje w koncu? jak jebniesz komus mlotkiem w glowe - to Ty uderzyles, czy mlotek?
"Przecież gość wie, że nawalił. Miał całkowitą świadomość tego, że jego działania do tego doprowadzą. Mimo to kontynuował te działania" - czy osoba psychicznie chora jest swiadoma choroby?
"Zgadnij czego to definicja." - nawet nie wiem, gdzie napisales ta definicje
"Co do "ładnie mu życzycie" któregoś tam usera, ja życzę koledze wyjścia z tego całego gówna i ogarnięcia sobie życia, ale pewnie większość z nas doskonale wie jak nierealne i wręcz śmieszne jest postanowienie "od dzisiaj koniec - moze smieszne, moze nie, ale nie ja, nie Ty, tylko on wie najlepiej, czy mu sie uda. wszystko w jego rekach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
