Absolutnie nie zależy mi na wyjątkowych efektach, poza jednym; siłą do wykonywania podstawowych czynności. Pytam z racji na własną abstynencję od jakichkolwiek substancji psychoaktywnych; nie biorę, nie było okazji brać. Nie wiem na co mogę liczyć. Głęboka depresja uniemożliwia mi wykonanie najprostszego ruchu, a mam parę spraw do załatwienia przed przejściem na drugą stronę.
09 marca 2021KapitanAizen pisze: Zgłoś się jak najszybciej do psychiatry, zanim zrobisz coś głupiego.
09 marca 2021KapitanAizen pisze: Zgłoś się jak najszybciej do psychiatry, zanim zrobisz coś głupiego.
Warto spróbować, serio
W razie jak chcesz pogadać śmiało pw
amfetamina pomoże na chwilę, potem istotnie pogłębi problem depresji i na zejściu fazy zdecydujesz nie do końca racjonalnie, że Teraz idziesz na szafot, jak głupi się zakręcisz w zjeździe. amfetamina brana w ciągu również: może i daje energię, ale jeśli chodzi o nastrój, myśli "S" i depresję (czy psychozy) - tylko nasili problem.
Masz jakąś oficjalną diagnozę?
Od kiedy chcesz się zabić? Rozumiem, że może istnieć pewien zamrożony plan samobója, który może wejść w tryb po ostrym zwraczeniu nieadekwatnym do wieku, skrajnie trudną sytuacją w ogóle.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
09 marca 2021misspill pisze: Autorze wątku, no to ruszaj dupę w troki do psychiatry skoro masz anergię, która w ogóle nie pozwala Ci żyć.
amfetamina pomoże na chwilę, potem istotnie pogłębi problem depresji i na zejściu fazy zdecydujesz nie do końca racjonalnie, że Teraz idziesz na szafot, jak głupi się zakręcisz w zjeździe. amfetamina brana w ciągu również: może i daje energię, ale jeśli chodzi o nastrój, myśli "S" i depresję (czy psychozy) - tylko nasili problem.
Masz jakąś oficjalną diagnozę?
Od kiedy chcesz się zabić? Rozumiem, że może istnieć pewien zamrożony plan samobója, który może wejść w tryb po ostrym zwraczeniu nieadekwatnym do wieku, skrajnie trudną sytuacją w ogóle.
Początkowo nie przypuszczałem, że cała dyskusja, będzie toczyć się wokół mojego zdrowia psychicznego, więc pozwólcie, że uspokoję sumienie wszystkich, potencjalnych rozmówców; posiadam szereg chorób neurologicznych i psychicznych, które utrudniają mi funkcjonowanie na zaawansowanym poziomie. Nie chcę żyć od piętnastu lat, a nie przekroczyłem jeszcze wieku nastoletniego. Nie bawcie się w bohaterów. To nie jest prosty przypadek, a odpuszczenie to najbardziej humanitarna z opcji.
Fajnie z Waszej strony że jesteście tak troskliwi jednak autor na pewno ma jakieś słuszne powody swojej decyzji, pozostaje jedynie nadzieja że jeszcze zmieni zdanie i wszystko na dobre mu się obróci.
Ja bym z samobójstwem poczekała do jakiegoś konkretnego, poważnego wieku. Zamrożony latami obmyślany plan wszedłby w życie... oby tylko nie odratowali.
Ja nie mówię, że jako antydepresant, jako stymulant dobre, ale pogłębi depresję i zejście będzie koszmarne. A do "załatwiania spraw" potrzebny jest ciąg na fecie, po którym NA PEWNO nie będziesz myślał racjonalnie.
Skoro jesteś internetowym anonimem to podziel się historią.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Jesteś zmuszona wybaczyć, ale nie jestem tutaj, by zaspokajać cudzą ciekawość; szczególnie mając na uwadze fakt, że strona zainteresowana niekoniecznie potrafi pojąć rzeczywistą esencję problemu - „Ja bym z samobójstwem poczekała do jakiegoś konkretnego, poważnego wieku (...)“.
Czekanie w moim przypadku oznacza szaleństwo. Brak możliwości popełnienia samobójstwa. Nieustanne osuwanie się po spirali wewnętrznej destrukcji, której nie sposób zatrzymać; zbyt wiele czynników uwarunkowanych genetycznie. Czas działa na moją niekorzyść, a maksymalnie cztery lata są ostatnimi względnie świadomymi w moim życiu.
Prawdopodobnie wysyłam ten komunikat wyłącznie po to, by żaden bohater z serduszkiem po poprawnej stronie, nie czuł się zobowiązany do pomocy. Jestem absolutnie świadom tego co robię, a obecnie potrzebuję wyłącznie czegoś, co pozwoli mi uwolnić się z łóżka.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
