28 grudnia 2020Stteetart pisze: Tam jest tylko 4proc melisy.
We've been eating up our brains" BOC
W zeszłym roku zasadziłam w doniczce melisę cytrynową. Równie skuteczna ale o wiele smaczniejsza. Oczywiście jeszcze z dodatkiem miodu - prima sort! :D
Polecam dla miłośników melisy się teraz wybrać i zbierać. Melisa przed kwitnięciem jest moim zdaniem najlepsza na nalewki i herbatki. Późniejsza traci dużo ze świeżości. Może i jest mocniejsza, ale smak wyraźnie gorszy.
Zbieramy w suche i ciepłe dni (nie zimne i deszczowe) w godzinach popołudniowych. Wtedy liście mają najwięcej olejków w sobie. Jak pada deszcz surowiec jest wyraźnie suchy (myślę, że nawet 50% strat). Pędy ścinamy całe niewiele nad ziemią, lub same liście (to można robić praktycznie cały sezon). Ważne jest osuszenie po umyciu i przebraniu. Suche liście lepiej oddają aromaty i olejki w porównaniu do mokrych.
Smacznego!!
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
