Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 258 • Strona 22 z 26
  • 3245 / 623 / 0
Kiedyś napar z melisy pomógł mi na kac piwny.....dzisiaj metodą dedukcji naturalnym tokiem rozumowania zaparzyłem mocarza 3/4 pół litrowego kubka z suszu......i cud nad Wisłą...ząb mnie przestał boleć, i to po zejściu wódczanym....w takim stopniu że mam natchnienie na dalsze picie w nocy...
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2085 / 346 / 0
A ja wczoraj piłem zwykłą w torbach Herbapol czy coś. 7 saszetek do dzbanka i 2 łyżki miodu, zakryłem, zaparzyłem. Podziałało jak trzeba, spałem jak bobas.
jezus_chytrus w wątku o Medycznej marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 90 / 17 / 0
28 grudnia 2020Stteetart pisze:
Tam jest tylko 4proc melisy.
Najskuteczniejsze są wyciągi alkoholowe. Mam takie szczęście że 500 m od mieszkania jest apteka ziołolecznicza konwentu braci bonifratrów %-D
Pewnego razu Bóg stworzył Niebo i Ziemię...:heart:
  • 1055 / 153 / 0
7 saszetek nawet takiej zwykłej suszonej melisy, to jest wg mnie bardzo za dużo.
  • 2392 / 663 / 0
To jest w sumie pierwsza rzecz jaką w życiu brałem na swoją "Bezsenność" Która zaczęła się już w wieku 6sciu lat kiedy moi rodzice się kłócili Fest i się rozwiedli. To się na mnie fest odcisnęło i nie mogłem spać za chiny. Wtedy wlasnie wtłaczałem w siebie fest dużo melisy ( to już tak w wieku 9/10 lat ) i spałem jakoś. Potem lat 20dziescia- zaczłem pić i jarać trawę po czym się zorientowałem że na trzeźwo to już wgl nie ma mozliwości zaśnięcia melisa już wtedy nie działała. I poszedłem w tabletki i tak 10 lat później dalej je biorę (mianseryna, Mirta a później już benzo ). Dlatego jeśli kogoś to usypia niech się cieszy i korzysta !! :D
  • 389 / 28 / 0
4-5 saszetek suszonej melisy wystarczy aby normalnie zasnac wiem bo miliardy razy to przerabialem ofc bez tolerancji
Uwaga! Użytkownik vzpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / 1 / 0
Również potwierdzam, dla mnie 4 saszetki są w sam raz na dobre spanko, opcjonalnie stosowałam też ekstrakt (oczywiście alkoholowy) 2 tabletki pod wieczór i siup do wyrka.
"We've been living in the flames
We've been eating up our brains" BOC
  • 1174 / 228 / 23
3-4 saszetki i parzone z 30 minut. Faktycznie usypia i pomaga
  • 231 / 42 / 0
Ja też pijam sporadycznie melisę na spanko i rzeczywiście pomaga. Najlepsza jest taka prosto z własnego ogródka ale Herbapol też daje radę.
W zeszłym roku zasadziłam w doniczce melisę cytrynową. Równie skuteczna ale o wiele smaczniejsza. Oczywiście jeszcze z dodatkiem miodu - prima sort! :D
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4603 / 2217 / 1
Byłem w sobotę na zbiorach melisy. Wczesna, czerwcowa (przed kwitnięciem) jest najlepsza do nalewek. Naciąłem z 5 kilogramów. Całe dwa kosze. Bałem się, że będzie nagryziona przez robactwo, ale o dziwo większość jest w doskonałym stanie. Postawiłem już dwa baniaczki do wina (19 litrów spirytusu lubelskiego) i czekam aż się przegryzie (minimum 3 tygodnie, a nawet 4). W tym roku dużo zamówień od rodziny i znajomych. Cały rok przynosili spirytus by był gotowy na sezon. LOL. (w spiżarni była cała półka z butelkami spirytusu.) Ponad 30 litrów.!! Covid wszystkich tak "denerwuje" że trzeba się leczyć. Najgorsze, że nalewkę biorą, ale butelki wywalają, zamiast oddać. Trzeba kupić kilkanaście nowych. Niepotrzebny zupełnie wydatek.

Polecam dla miłośników melisy się teraz wybrać i zbierać. Melisa przed kwitnięciem jest moim zdaniem najlepsza na nalewki i herbatki. Późniejsza traci dużo ze świeżości. Może i jest mocniejsza, ale smak wyraźnie gorszy.
Zbieramy w suche i ciepłe dni (nie zimne i deszczowe) w godzinach popołudniowych. Wtedy liście mają najwięcej olejków w sobie. Jak pada deszcz surowiec jest wyraźnie suchy (myślę, że nawet 50% strat). Pędy ścinamy całe niewiele nad ziemią, lub same liście (to można robić praktycznie cały sezon). Ważne jest osuszenie po umyciu i przebraniu. Suche liście lepiej oddają aromaty i olejki w porównaniu do mokrych.

Smacznego!!
ODPOWIEDZ
Posty: 258 • Strona 22 z 26
Artykuły
Newsy
[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.