Mam nadzieję, że ludzie za dużo nie kombinują z nienależnymi refundacjami, tylko płacą te 100% ceny aptecznej, jeśli zniżka im się nie należała. Bo to i tak prędzej, czy później wychodzi.
Może być problem dla lekarza, a kwestią czasu będzie problem dla pacjenta, z racji kwot, jakie utracił NFZ - jak dostałem omyłkowo lek na 30% odpłatności, a nie jestem do tego uprawniony, poprosiłem o korektę "na setkę".
Jak naprawdę coś będzie potrzebne z refundacją, czy też bezpłatnie - nie do brania rekreacyjnie, tylko do poważnego leczenia, to później Wam tego fundusz nie zrefunduje i nałożą na Was blokadę. Wtedy koszta ratowania zdrowia i życia są kosmiczne, nikomu nie życzę takiej sytuacji.
Pierwsze co powinno być to pouczenie, że tak nie można. i np. pół roku kary, aby pacjent odczuł i to uzmysłowi mu, że lepiej nie kraść.
Natomiast powinni karać osoby chodzące do kilku lekarzy i biorących recepty z refundacją co miesiąc bo z tego się już robią duże pieniądze.
Robią tłok w grafiku, nie przyjdą, a wizyty też nie raczą odwołać - tego nie kumam.
Czy i jak bardzo system jest restrykcyjny, oraz czy w praktyce działa? Dobre pytanie, jeszcze niedawno część placówek nie obsługiwała w ogóle elektronicznych skierowań, tylko żądali papierka, bo inaczej masz się bujać i wypad. W takim razie, do czego te zdalne/elektroniczne kwitki, skoro placówka mająca umowę z narodowym funduszem, zupełnie nie chce tego respektować?
Tam jest znów bałagan, że dla części specjalizacji i badań, e-skierowania są obowiązkowe, a część może być papierowa. Inaczej nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, znów ustawodawczy chaos.
Im to bez znaczenia, jaki środek, bo nawet rolki wchodzą w skład tego:
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downlo ... 1485Lj.pdf
Jeszcze chwila i może dojść do sytuacji, że w czasie pandemii, ludzie, których dopadł:
strach/lęk/bezsenność/bóle/stany depresyjne i nie mogą ruszyć się z domu, zostaną bez kompetentnej pomocy, albo z kretyńskimi poradami w stylu "niech ktoś znajomy kupi Panu ziołowe herbatki, albo ibuprom. W razie nasilenia się objawów, należy nawiązać kontakt z psychiatrą/poradnią leczenia bólu. Dziękuję, należy się 70 zł. A, zapomniałem, już Pan zapłacił z góry, w ciemno. Wyleczony. Następny proszę!".
Sam emeil miał jeszcze troche tekstu, ale szkoda mi było na to czasu i dalej nie czytałem.
Taka ciekawostka
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
