08 stycznia 2021RafalKoral pisze: W innym przypadku bym nie zachwalał.
Po CBD nie ma fazy jako takiej ale jest taki błogi stan umysłu. Oczywiście im lepszej jakości susz tym odczucia są wyraźniejsze i przyjemniejsze. Musi też mieć odpowiednią wilgotność i żywiczność do waporyzacji. Zbyt suchy kiepsko się wapuje...
Susz testowałem już niejeden.
https://www.projectcbd.org/science/cbd- ... c-receptor (LSD)
https://picante.today/latest-news/2020/ ... rooms-cbd/
Tolerka nie wzrasta .
Najwiekszym minusem jest jednak cena bo 50ml za 40£ to jednak dosyc sporo .
Dobre na wieczor do ogladania kreskowek czy seriali .
Z tym że nie lubię tego pseudokonopnego działania i w moim przypadku ciężko się to pali bo po prostu na tipie mam jakiś czarny osad jakby smołe
Nie powinno mieć to miejsca w przypadku normalnego suszu CBD ze sklepu...
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
