Z drugiej strony cały czas nie rozumiem mechanizmu który prowadzi do takich zaburzeń. Jak czytam wątki o ekstremalnych dawkach, to sam się zastanawiam czy ludzie tam piszący piszą prawdę czy jaja sobie robią. Niektórzy ostro lecą i z dawkami i częstotliwością i wychodzą z tego bez szwanku. A inni wezmą mniejsze ilości i problemy jak diabli.
04 stycznia 2021KapitanBoo pisze: @paw333 no właśnie czytałem Twą historię w innym dziale. Powiedz jak wygląda teraz u Ciebie spanie? Problemy z zasypianiem? Wybudzanie? Jak samopoczucie? Dawkę miałeś potężna. Jakieś inne problemy?
Ja u siebie zaobserwowałem teraz takie mikroskurcze w łydkach i udach. Tak od paru dni. Do tego takie jakby ciężkie powieki. Wrażenie jakby coś w płacie czołowym jeszcze było nie tak. Miałeś podobne objawy?
Mikroskurcze na lydkach i ciężkie powieki miewam od jakiegoś roku, po przedobrzeniu z feta
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
