10 lat temu mialam no niezbyt duze leki I problemy ze snem. Psychiatra zalecil 1mg alpry+ 10 zolpidemu. Dal mo zlecenie stale do lekarza rodzinnego, wiec nie latwo sie domyslic ze te tabsy mialam bez problemu. Przez ten czas moje zycie zaczelo sie sypac. Na kazdy problem bralam alpre jednak nigdy jej nie laczylam a tymi przypalami ktore mialam. Nawet moja mama zawsze mowila "wez tabletke". Wyladowalam w psychiatryku, mowilam co biore. Bylam na obrerwacji 7 dni. Wpisali bezsennosc a nie spalam bo lekow nie bralam. Posiedzialam w domu sobie dalam czasu no i juz spokojnie spalam. Jakos we wrzesniu bralam na noc 2mg alpry +20mg zolpidemu. Rano bylo mi ciezko wtac, juz nie wspomne ze za kazdym razem jak pilam to dzialy sie tak krzywe akcje ze wiekszosc ludzi uwaza mnie za alkoholiczke. Jakimis cruden pokapowalam ze to te leki mi ryja beret. W swieta trafilam na to forum przeczytalam wiekszosc postow. Zaczelam odstawiac. Bralam te leki glownie na noc przy lepszych czasach, wiadomo na problem lykalam alpre jak tic taki. Mam spoko psychiatre ale no watpie ze to sie da zrobic po 10 latach. Bardzo szybko zeszlam do 0,5 alpry i 0,5 zolpidemu. Alpre redukowalam jakies dwa tygodnie. Dostalam za Wasza rada neurotop I hydroksyzyne. Od trzech dni jestem na 0,5 zolpidemu dwoch tabletkach neurotopu i w cholere hydroksyzyny. Dzisiaj w nocy zaczely sie jazdy. Tak myslalam w swojej naiwnosci ze mnie nie to nie dopadnie. Boli mnie kazda czesc mojego ciala, nie moge nic zrobic, puls mam za wysoki i wydaje mi sie ze umre. Wzielam o 3 w nocy 150 pregabaliny. Dostalam ten lek na poczatku ale chodzilam po nim strasznie nacpana, teraz tez no czuje sie jak po ziolo ale serducho wali jak szalone. Generalnie skoro alpra i moje zajebiste cpanie rozwalily mi zycie to skoro juz jej nie biore 3 dni, to nie chce juz jej brac. Mam jej sporo w domu, ale no lezy.
I teraz moja prosbe, poradzcie jakis konkretny miks lekow ktory nie zrobi ze mnie zombie z rana i na ktorym bede mogla spac. Mam czas na ten odwyk domowy do 18 stycznia, potem bede musiala wrocic do pracy.
Po 10 latach zażywania jak cukierki musisz wejść na wersję o spowolnionym uwalnianiu (która nie daje takiego kopa, ale działa kilka razy dłużej). Redukowanie zwykłego alprazolamu musi być szalenie trudne.
Inna opcja to stopniowe przejście na diazepam (Relanium), który działa jeszcze dłużej. Jeszcze inna (podobna), to klorazepat (działa najdłużej).
Inaczej nie dasz rady moim zdaniem.
Konsultowałaś w ogóle tą redukcję ze specjalistą? Ja nim nie jestem, ale moim zdaniem powinnaś ustabilizować się teraz ma jakiejś dawce (najmniejsza, jaka daje jaki taki komfort, a już na pewno nie powoduje takich nocnych jazd). Skupiłbym się na całkowitym wyeliminowaniu zolpidemu i wtedy powrót do redukowania alpry w wersji SR.
Zmień leki na dłużej działające,jak wyżej piszę kolega. Pregabaline można dołączyć do zejścia z alpry, ale pod czujnym okiem lekarza. Nie szafuj za ostro dawkami . Aha- innego lekarza tym razem posłuchaj ;)
"Rutyna to rzecz zgubna "
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
