A dawki były zazwyczaj 150mg, max zajebalem 200mg albo 225mg juz teraz dokladnie nie pamietam.
Powód: scalam
15 grudnia 2020KapitanBoo pisze: Dziękuję za odpowiedź. Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda następująco. Psychozy i lęki minęły. Pozostał taki jakby ucisk w głowie. Zauważyłem że ciśnienie wtedy rośnie powyżej 140/90 No i doszła bezsenność. Bardzo trudno mi zasnąć, a jak usnę to śpię 3 godziny i koniec. Do tego budzę się strasznie spocony. Znalazłem tutaj opisy ludzi z podobnymi problemami tyle tylko że nikt nie dokończył tematu czy i kiedy to przeszło. Jeżeli chodzi o doświadczenie z pigułami to wcześniej miałem już doczynienia. Ostatnia sesja była jakieś 8 tyg temu po której też czułem się podobnie ale to po 4 dniach się unormowało. Teraz to trwa już ponad tydzień.
ja tutaj widzę, że po prostu przedawkowałeś i stąd depresja utrzymywała się tydzień :) po normalnej dawce 2-3 dni jest ciężej ale 4tego dnia jest ok :)
ja jak przedawkowywałem to nie raz i dwa tygodnie chodziłem przygnębiony, bez sił, bez motywacji, totalny kisiel zamiast mózgu ;p musiałem pić browary i jarać zioło od rana do wieczora, żeby jako tako się czuć w społeczeństwie ;p
pamiętaj aby jeść na pusty żołądek ( 4-5 godzin ostatni posiłek przed MDMA coś lekko strawnego jakaś zupka, banan, bułka, jogurt) wtedy zdecydowanie lepiej i mocniej wchodzi nie będziesz myślał, żeby dorzucać co 5 minut.
pamiętaj, że optymalna dawka dla faceta o masie 75 kg to jakieś 120 - 130 mg MDMA dwie godziny od poczucia pierwszych efektów dorzuć 60 mg i na tym koniec.
chyba, że chcesz się później męczyć tydzień-dwa i płakać na forum że źle się czujesz :)
Piszesz, że dwa faraony 220mg ojebałeś czyli 440 mg MDMA ;p stary ;dwukrotnie za dużo ;p
co do suplementacji było wałkowane nie raz ale ci podkręce : na drugi dzień jedz białko np jogurt lub kefir, banany, gorzka czekolada, suszone morele, (magnez, potaz minerały) węglowodany czyli jakiś ryż z kurczakiem nawet dwie łyżki ale zjedz to :) woda z cytryną i szczyptą soli, i odpowiednia dawka MDMA i praktycznie czujesz się normalnie :)
zamykałem oczy a czułem się jakbym miał otwarte.
myślałem, że leżę tak 10 minut a minęły 2 godziny. do tego dochodziły paranoję, lęki nie wspomnę o snach na jawie istnych koszmarach gdzie co noc odsiedziały mnie demony i złe duchy !
ja pierdolę wolę to zapomnieć :D wpadłem w takie bagno, że oprócz napierdalania dropsów kilka razy w tygodniu, doszło codziennie picie piwka, żeby za dnia funkcjonować jako tako, a w nocy żeby pójść spać ;p dramat ! tak ciągnąłem kilka lat ;p kurwa długa historia ;p
@eiffel65 mówiąc dropsy masz na myśli piguły czy benzo?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
