glosuje za zmiana nazwy tematu.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Swoją drogą po tym jak znacznie ograniczyłem stymulanty widzę jak bardzo człowiek zmienia się poprzez ich nadużywanie, mogę stwierdzić że inteligencja i logiczne myślenie znacznie spada w dół a powrót do 100% przed jest praktycznie niemożliwy...
To był mój świadomy wybór.
Tylko dzięki jakiemuś szczęściu, które mam, bliskim mi ludziom, może i Bogu nie stoczyłem się na dno, ale potrafię myśleć, pracować na wysokim poziomie i wykształcenie też wyszło. Ale ciągle mam ten problem, że pojawia się w końcu chęć na odlot, taka nuda, rodzaj dziwnej rozrywki.
a) pogłębiłem sobie depresję,
b) pogłębiłem zaburzenia lękowe,
c) pogłębiłem fobię społeczną,
d) dorobiłem się 350k długu i muszę wkrótce upadać konsumencko,
e) pogłębiłem zaburzenia pamięci, zatrzymałem się w rozwoju emocjonalnym na 10 lat - na szczęście szybko nadrabiam, ale to jedynie dzięki szczęśliwemu faktowi, że główkę mam z potencjałem,
f) wpadłem w chujowe towarzystwo, które okazało się chuja warte - z nikim ćpającym lub pijącym nie utrzymuję już kontaktu, bo to przeryte łby są.
e) straciłem wiarę w siebie doszczętnie.
Na szczęście trzeźwe życie bardzo mi służy i całkiem szybko wracam do siebie. Polecam taki styl życia, ćpunki, bo dla nikogo nie jest za późno, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje życie i znów się nim cieszyć. ;)
Co się musiało stać ze postanowiliście zerwać z nałogiem?
01 listopada 2020GermanskiOprawca pisze: Żałuję, że wpadłem w dragi, ponieważ:
a) pogłębiłem sobie depresję,
b) pogłębiłem zaburzenia lękowe,
c) pogłębiłem fobię społeczną,
d) dorobiłem się 350k długu i muszę wkrótce upadać konsumencko,
e) pogłębiłem zaburzenia pamięci, zatrzymałem się w rozwoju emocjonalnym na 10 lat - na szczęście szybko nadrabiam, ale to jedynie dzięki szczęśliwemu faktowi, że główkę mam z potencjałem,
f) wpadłem w chujowe towarzystwo, które okazało się chuja warte - z nikim ćpającym lub pijącym nie utrzymuję już kontaktu, bo to przeryte łby są.
e) straciłem wiarę w siebie doszczętnie.
Na szczęście trzeźwe życie bardzo mi służy i całkiem szybko wracam do siebie. Polecam taki styl życia, ćpunki, bo dla nikogo nie jest za późno, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje życie i znów się nim cieszyć. ;)
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
