No to podjadam to tydzień razem z choliną. Chciałem zacząć od 100 dziennie ale już po rano 30 i w południe 30 poczułem jakąś taką fenibutową euforie i god mode że więcej nie dorzucałem. 3-4 godziny euforia znika i jest zmęczenie i brain fog przy jednoczesnej bezsenności. Problem z utrzymaniem na siłe zamkniętych powiek jakby władka walił. Tylko co z tego jak mam samopoczucie że nic mi się nie chce więc i tak tego nie spożytkuje.
Drugi dzień taki sam.
Dzień 3-7 od rana stan zmęczenia i znużenia. Żadnej euforii już nie ma. Śpie po 3 godziny i niby jak się budze to jestem wyspany ale zmęczony i jakaś taka anhedonia jest i ogólnie brain fog wykluczający prace umysłową.
Nie wiem czy ładować to dalej czy nie bo lepiej to już się czułem jak nic nie zarzucałem a i tak większość opinii o zbijaniu tolerki na feni to taka że się cudów nie ma co spodziewać i lepiej zarzucić na zejście to przynajmniej mniejsze uboki będą.
Co tam myślicie? rozkręci się to jakoś? bo jak mam tak latać zmulony jeszcze 2 tygodnie to pierdole.
Właśnie zakupiłem fasoracetam (2g), cholinę z inozytolem (po 250mg na kapsułkę/60 kapsulłek) ze szwajcarskiego sklepu oraz udało mi się dorwać czystą agmatynę (50g).
Tematem przewodnim są zaburzenia lękowe oraz kolejne podejście do detoksu benzodiazepinowego. Kilkukrotnie udawało mi się schodzić z dawek 15mg diazepamu dziennie krzyżowo i zdecydowanie rzadziej zażywanego klonazepamu (2-4mg dziennie) lub alprazolamu (1-2mg dziennie). Podane dawki benzo to dawki maksymalne, wyższe zażywane były bardzo rzadko. Średnia dawka w trakcie trwania uzależnienia to 10mg równoważnika diazepamu dziennie. Uzależnienie trwa od około 5 lat w tym było kilka kilkumiesięcznych przerw. Najdłuższa - 7 miesięcy bez benzo, za to z silnymi lękami na które pregabalina nie działała lub działała bardzo słabo.
Aktualnie jestem na 5mg diazepamu i 450mg pregabaliny (225 rano i 225 wieczorem). Stosuję również fenibut w dawkach od 1,5g do 4g max raz-dwa w tygodniu (głównie w celach podniesienia libido). Działania pregi nie czuję praktycznie w ogóle. fenibut brany doraźnie działa dokładnie tak jak trzeba.
Cel: ponowne zejście z benzo do zera, zminimalizowanie dawek pregi do 2x75mg, feni niechaj będzie, nauczyłem się, że brany częściej niż 2 razy w tygodniu nie ma sensu.
Kolejny krok: Chcę zmniejszyć benzo na 2 mg diazepamu i 2x150 pregi przez kolejny tydzień. Później odstawić benzo.
Pytania:
1. Czy to jest dobry moment, żeby rozpocząć suplementację Fasoracetamem (3x30mg dziennie), choliną i inozytolem (2 kapsułki czyli po 500mg dziennie) oraz agmatyną (po 2g dziennie)? Czy lepiej będzie rozpocząć suplementację po ostatniej tabletce diazepamu?
2. Czy fasoracetam obniża tolerancję na benzo czy tylko obniży na Gaba-B czyli w moim przypadku pregę?
3. Czy stack fasoracetam, cholina+inozytol, agmatyna i docelowo 2x75 pregi będzie w swoim profilu działania wykazywała działanie przeciwlękowe i pomoże z PAWSami po benzo? z dyskusją o stackach proszę do działu Twój stack – surv
Chodzi mi o dawki 150mg wenlafaksyny
I 100mg trazadonu
Poza tym to pregabalina nie działa na gaba-b.
Zakupiłem profilaktycznie na wyrównanie GABA 1 gieta i sobie go chcę skończyć gdzieś w trzy tygodnie. Jak będzie fajnie działał to może dokupię, ale w kolejce jest jeszcze sunifiram, także grafik nootropowy dość napięty.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.