Ja jestrm na oksach, czasem podbijam to kodą i teraz na skręcie przez co wrocilem tu na chwile. To gryzienie tabletek i zapijanie colą klasyk.
05 czerwca 2020PrymasTysiaclecia pisze: Też moim zdaniem to tak zwany komfort ćpania jest największym plusem kody, jedyny problem to hajs. Jak jest hajs, to nawet w środku nocy w święta można objechać całodobowe apteki i mieć 4 opakowania w godzinę. przy innych opio dochodzi ciągły stres, że nie będzie, nie dodzwonisz się itd. Ja też kiedyś myślałem, że nie dam rady załatwić, bo znajomi to głównie stimy/kryształy, ale jakoś magiczne źródło się pojawiło i jak kupuje się na zapas, to funkcjonuje się spokojniej, odpada to obskakiwanie aptek codziennie. Ja i tak mieszkam w dużym mieście, wyobrażam sobie, że wpierdolenie się w kodę w miejscowości, gdzie jest np. 8 aptek, w tym jedna całodobowa, musi być ekstremalnie chujowe.
Jak pisałem o chujowości sytuacji, to miałem na myśli to, że jak ktoś sie wpierdoli i mieszka w małym mieście, to ma straszny problem ze zdobyciem kody. Jak się pomyślałeś , że się śmieję, że ktoś nie mieszka w dużym mieście to sory. A z tego, że mam chujową sytuację, to sobie zdaję sprawę.
Andriej Kardynał Wyszyński
Ja ogolnie polecam robic zapasy, bo co to za frajda z cpania jak co chwila musisz sie zastanawiac czy zaraz ci sie nie skonczy, nie bedzie jak ogarnac. Zaopatrzyc sie do przodu, znajac swoje cpunskie zapotrzebowanie, i ma sie spokojna glowe. Nie po to sie cpa zeby zamienic cale swoje zycie w sranie po gaciach i myslenie 24/7 co dalej, taka rada jak funkcjonowac jako cpun w spoleczenstwie. Wtedy tylko cykasz tablety wieczorem i elo, w koncu opio maja lagodzic problemy a nie ich dokladac (tak wiem, bardzo idealistyczne podejscie).
2020 wrz 16, 11:55 / scalono - surv
Ale lepiej tego nie róbcie
Ciężko się to wszystko czyta, ale może warto jako przestrogę...
19 czerwca 2020Lithi pisze: Kupowanie na zapas, hahaha przeważnie wygląda tak: o to powinno starczyć na tydzień, tak, na pewno starczy przecież to tak dużo. A za dwa dni myślisz![]()
bo już wszystko wyćpane. Co do tematu jakoś mnie nie przekonuje, że zjedzenie (w moim przypadku) 4 paczek jest neutralne dla zdrowia. Już wolę zapłacić za Antka. Ach gdzie ta cała magia uciekła. Tyle zachodu o nic, zazdroszczę początkującym,ale gdybym mogła zacząć od nowa zaczęła bym tak samo. Niby każdy myśli, że się nie wjebie, a ja wiedziałam że to droga w jedną stronę. Po latach z opio widzę ubytki na zdrowiu ale głównie psychiczne, 1 prawie zgon ale wszystkie badania ok.
Wydaje mi sie ze ludzie z enzymami ktorzy sa ultrametabolizerami to faktycznie odczuwaja dzialanie kodeiny bo ja niestety (i dobrze) ze nie jestem.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.