Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Ostatnio wróciłem do zażywania futra. Żarłem go przez około dwa tygodnie, z małymi przerwami. Oczywiście zwiększałem dawkowanie i nie powiem ,zacząłem już przesadzać z ilością. Postanowiłem, że zrobie sobie przerwe, wiecie tolerancja i te sprawy. Odczekałem troche ponad tydzień i wczoraj zaserwowałem sobie dosyć przeciętną ilość. Jednak mimo to, początkowo praktycznie żadnych odczuć, troche sie zawiodłem, zastanawiałem sie o co chodzi. Pare godzin później wyszedłem ze znajomymi na spacer i nagle poczułem przypływ takiej energi, ogromnej pewności siebie, rozbawienia. Poczułem to wszystko co powinienienem poczuć pół dnia wcześniej. Wiecie może dlaczego tak było? Dodam , że mój proch po jakiś dwóch tygodniach całkowicie zmienił swój zapach, jest bardzo delikatny, a wcześniej to o cie panie, ładny fetor, całkowicie już odparował (pasta była) oraz wogóle nie czuć go w nosie, a spływ także delikatny. Początkowo tak go czuć było w nosie, że ze znajomymi "płakaliśmy" ładnie, łezki leciały haha.
To wygląda tak jakby metabolizm zadziałał z opóźnieniem. Ale no jak ścierwo odleży,to i kopie z opóźnieniem.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.