07 maja 2020Szuuuuuuu pisze: Görlitzer Park jak już. I tak, jest to swego rodzaju bazar dragow.
Za nim dojdziesz z dworca do parku (jakies 150m) to już jestes atakowany haslami typu weed, koka, extasy. Wystarczy złapać kontakt wzrokowy z takim czarnym osobnikiem i bingo.
A co w parku?
Ano w parku podobnie jak przed nim, czyli pełno dilerow
Siedzą na lawkach i tylko kiwaja glowami czy cos chcesz, czasem pokazują swoj asortyment.
Oferta?
Przeważnie mają weed, ale kupisz tam tez speed, koks, here, i kete.
Najlepiej nie kupywac od pierwszego lepszego tylko pochodzić po parku i porownac ofertebeda mówić ze maja najlepsze itp. ale to tylko sciema.
Jakość?
Z tym bywa różnie, mozesz kupić zajebisty temat ale moze tak być ze beda probowali Ci wcisnąć gowno. Trzeba miec jakieś pojecie o tym.
Policja?
Czesem wpadną, przejadą autem po parku i pojadą.
Takich parkow i miejsc w Berlinie jest kilka, ja mogę polecić od siebie jeszcze Hasenheide. Tez ich jest tam sporo. Ostatnio bylem tam po dwunastej w nocy(moj człowiek od kopru juz spał)jeszcze stalii bez problemu kupilem co chcialem.
Nie raz widzialem w zime jak stoja i sie grzeja przy grillukurwa jak na filmach
![]()
Jak ktos szuka opio to albo Kotti, ale bardziej Karl Marx Str (przystanek na linii U7) i Hermannstr (nie mylic z Hermannplatz)
Czesto koks mozna dostac na stacji Boddinstr
Ewentualnie ktoś z was mieszka w Mainz i może mi pomóc ?
Jestem tu od trzech miesięcy i nic nie mogę znaleźć.
Z góry dzięki
Jak ktos szuka opio to albo Kotti, ale bardziej Karl Marx Str (przystanek na linii U7) i Hermannstr (nie mylic z Hermannplatz)
Czesto koks mozna dostac na stacji Boddinstr
[/quote]
To zależy czego szukasz, zioło kupywalem tam swego czasu nie raz i bylo git. Przed zakupem zawsze ogladam i wacham. Jak mi nie pasi to ide do kogo innego i tyle. Zawsze kupię dobre
Maczanki w parku??? Jesteś pewna? Pierwsze slysze. Mysle ze taki pacjent dlugo w parku nie pośmiga hehe.Z resztą w Berlinie jest tyle ziola że na chuj komuś jakieś zjebane maczany???
Kotti unikam bo pełno patusow i innych struniarzy ale fakt kupisz tam opio, trzeba uważać na policję bo czesto tam stoją.
MDMA kupowalem na U Schlesisches Tor(Schlesi) pełno czarnych ze wszystkim,wystarczy sie pokręcić nad rzeką. Zaraz obok jest klub Watergate. Albo iść w mostem w stronę Warschauer str. Emke kupywalem w dropsach za 5e krzycza 10e i prawie zawsze drops 200+ to samo w klubach i pod nimi. Ostatnio ziom kupował hellokitty zielone 240mg.
Jesli sie mieszka i pracuje w Berlinie to najlepiej pogadać z niemcami o takich tematach(ja tak zrobiłem) i wtedy wszystko ogarniasz na telefon i jakość wzrasta.
24 maja 2020junioerror pisze:YO! Kłaniam się, nadal przebywasz tych okolicach? Ja w tym tygodniu jadę z Polski do Monachium na 3 tygodnie12 września 2019Malawariatka pisze: Jest ktoś z okolic Monachium?![]()
Tak. Mieszkam tu już od kilku lat :)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.