Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
Co mi się spodobało w tym sorcie to że nie stymuluje za bardzo, a jak jeszcze zwaporyzowałem 0,25 g solidnej indici (weed i DCK to boskie kombo) to zaliczałem solidnego nodda za noddem.
Jak dokończyłem zioło i wypiłem 20 ml nalewki z waleriany to w miarę bez problemu usnąłem ok. 04:00.
*Przerabiałem na freebase dodając sodę oczyszczoną i całość rozpuszczając na łyżce nad ogniem w wodzie demineralizowanej. Proporcje mniej więcej 1:4 sody do DCK. Potem moczyłem w tym zioło, chwilę czekałem aż susz spije ciecz, nabijałem VapCapa i jazda.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Jedyne co mi przeszkadza to coraz większa paranoja. Macie na to jakieś sposoby? Benzodiazepin nie chcę ruszać bo to się skończy pogrzebem. Jak na razie jedyne co mi pomaga to jeszcze większe dawki 2-oxo-pcm ale nie mogę chodzić do pracy naćpany mając umowę o dzieło.
@3eyewideopened
Tak robię ale zaczynam tego żałować kiedy jakiś robol każe mi np. wsiąść do wózka widłowego, a ja nawet nie jestem w stanie wybełkotać że nie umiem bo język przykleja się do podniebienia. Zresztą wiem jak to jest z leczeniem się innym dyso. Można pociągnąć na tym miesiąc może dwa, a potem zaczynasz się martwić przy sikaniu czy twój mocz ma aby na pewno dobry kolor. Przez dylatacje czasu notujesz sobie kiedy szczałeś wkręcasz sobie że nie jadłeś od tygodni. Na 3-MeO-PCP to nawet po 2 tyg ryje banie i trzeba robić sobie przerwę. Szkoda na to czasu. Rok temu waliłem diazepam i to było super, ale potem dostałem clony bo się skończył i wylądowałem w izbie wytrzeźwień jeszcze tego samego dnia. Jak wytrzeźwiałem to do mnie dotarło co odjebałem i musiałem się przeprowadzać.
Jedyne co mi przeszkadza to coraz większa paranoja. Macie na to jakieś sposoby? Benzodiazepin nie chcę ruszać bo to się skończy pogrzebem. Jak na razie jedyne co mi pomaga to jeszcze większe dawki 2-oxo-pcm ale nie mogę chodzić do pracy naćpany mając umowę o dzieło
Sorry za cytowanie posta bezpośrednio przed moim, ale rozjebałeś mnie tym tekstem i nie mogłem się powstrzymać. No i już nochala poszło ciupkę 3-MeO-PCP, więc, jeszcze raz: MUSIAŁEM.
A teraz ad rem, do sedna Twojego problemu: możesz też, jak ja, dziwne wkręty na bani po DCK zaleczać innym dyso. Chuck Norris aka 3eyewideopened aka Madzia Gessler poleca wspomniane 3-MeO-PCP. Może paranoi nie zdejmie z Twojej głowy, ale sprawi że to Ty dosiądziesz i ujarzmisz paranoję, będziesz się nią żywił niczym kapitalista krwiopijca wysysający z ludu pracującego ostatnie soki życiowe.
Nie poddawaj się fali, zajeb jej z lacza przez pysk i dosiądź sukę niczym kurwę z Roksy.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Vapo DCK to przechuj, jak już spytałeś. Przede wszystkim ten nagły wjazd robi robotę. Pewnie przy paleniu też go czułeś, ale przewaga vapo - me thinks - jest taka, że mniej ryzykujesz zmarnowaniem materiału przy wysokiej temperaturze generowanej przy spalaniu.
Tylko podstawa to konwersja do freebase. Sól też można efektywnie waporyzować, ale wyższych dawek trzeba używać i szybciej tolerkę się nabija.
Z tym zaleczaniem 3-Meo wkrętów to trochę żartowałem, dobrze wiem jak sobie można łeb zryć tym dyso w ciągach więc na dłuższą metę to lekarstwo gorsze od choroby
Iluzja, rzecz jasna, ale na krótką metę może pomóc. Tylko słowa klucze to właśnie : na krótką metę i małe dawki.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Tak informacyjnie pisałem, bo nie mam zamiaru w nic się już wpierdalać. A waliłem oral i sniff. W sumie to dobrze, że nie dotarłem do przełomowego spadku tolerancji, bo bym pewnie do teraz jechał
Kilka dni temu po całodniowym jeżdżeniu rowerem i dorzucaniu DCK pod wieczór sniffnąłem łącznie 12mg 3 ho PCP i to było kurwa piękne. DCK mnie tak nastroiło. 3hp solo zawsze sprawiało że miałem gdzieś z tyłu głowy te obawy przed wchodzeniem głębiej, przeszkadzał mi mind fuck itd. W tamtym settingu w ogóle się nie bałem, miałem nastawienie "dzisiaj zabierz mnie gdzie kurwa chcesz!" i to było niesamowite przeżycie, muzyka brzmiała świetnie, ciągle czułem wszędzie piękno, każda myśl była pozytywna, zajebało opio bardziej niż zwykle (może to Dck obniżyło tolerke na tyle ? huj nie wiem).
Na DCK raz zdecydowałem się na wejście głębiej i nigdy więcej do latania wolę zdecydowanie bardziej 3hp.
Też mam chyba ten sam sort co wy.
Te 3 meo PCP brzmi ciekawie. Może jak skończę to co mam na składzie to zaryzykuje to cudo dodać do najbliższego arylorderu. @3eyewideopened masz porównanie 3meo do 3ho ?
30 kwietnia 2020endother pisze: ... Sniffuj to to będzie kopało poprawnie...
Zajebałem przez Was ze ~35 mg.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
Zaskakujące dane o alkoholu. Tak wygląda codzienność wielu Polaków
To nie są pojedyncze przypadki ani margines społeczny. Najnowsze badanie pokazuje, jak często Polacy sięgają po alkohol – i dlaczego temat znów wraca do Sejmu.
