- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Nie polecam.
Na szczescie nic nie odpierdolilem bo na podlodze spalem.
Jaka dawka musi byc zeby dostac depresji? Oddechowej? Chyba wódka musiala byc pita
29 kwietnia 2020Urkaz pisze: Ja wczoraj ojebalem 10 piw i mialem wziąć 2mg alpry tylko.Budze sie z rana bez kaca no bo jak z rozjebanym palcem i pustym blistrem alpry 0,5.Nigdy już tego nie wezme jak sie napije za 10 dni pierdole.Najgorszy blad jaki zrobilem.Wpisuje to sobie tylko do cv i tyle pierdole.
Na szczescie nic nie odpierdolilem bo na podlodze spalem.
Jaka dawka musi byc zeby dostac depresji? Oddechowej? Chyba wódka musiala byc pita
20 marca 2020przodownik pisze: już możesz pić i to ile chcesz, tak niska dawka w dodatku wzięta tak wcześnie nie wpłynie w żaden sposób na działanie alkoholu.
Miewam napady nerwicowe, które "wyłączam" alprą doraźnie. Nigdy nie brałem Afobamu nawet dwa dni pod rząd. Zawsze w małej dawce (0,25 - jedna tabletka). Po prostu jeśli czuję, że mnie łapie, łykam tabsa, czekam 15 min i mija. Wieczorami/popołudniami lubię napić się piwa. Zrobiłem sobie zasadę sugerując się odpowiedzią przodownika, że nie piję alkoholu wcześniej niż po 6 godzinach od wzięcia alpry w małej dawce. Do tej pory miałem 3 takie epizody i... nigdy nic mi nie było. alkohol działał normalnie, nie pajacowałem, nie łapałem he-mana. Może wcześniej śpik mnie łapał.
Jako alkus stwierdzam też, że alpra działa mega kojąco na kaca. Wyłącza większość niemiłych doświadczeń kacowych w moim przypadku (w szczególności schizy nerwicowe, ale to oczywiste). Jedyne co, to trzeba uważać, żeby się w uzależnienie krzyżowe nie wrąbać, czyli co wieczór opór alko, bo rano alprą wyłaczy się syndrom dnia poprzedniego.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Ale chodzi mi centralnie o zagrożenia, bo wiadomo, że alko wzmacnia benzo, ale teoretycznie śmiertelne dawki benzo są ogromne. Dziś sobie siedzę i sączę, ale już czuję jak schodzi benzo z poprzednich dni i wiem, że pewnie nad ranem zarzucę, a nie chcę kiedyś dopuścić do opcji, że się nie obudzę.
Z góry dzięki za odpowiedź, pozdro ;)
Edit nie ma czegoś takiego jak bezpieczna dawka alkoholu do benzo bo tego się nie powinno mieszać
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
