zaczelo sie od ubzdurania sobie ze nie moge oddychac chociaz oddychalem normalnie a potem bylo juz tylko gorzej
http://zazen.pl/mistrz-kaisen/
w kontekście powiedział on Polszczyzną trochę z zakłoceniami w wymowie co do medytacji: złe myśleć, dobre myśleć, widzę je i zostawiam ich odejść, oraz na pytanie co poradzić? medytujcie bo........... Nie trzeba medytować, ważne jest być dobrą istotą.
Od siebie jeszcze polecę pozycję: Medytacja Vipassana w prostych słowach - Henapola Gunaratana
http://sasana.wikidot.com/medytacja-vip ... ch-slowach
31 stycznia 2018fraktal123 pisze: Nie rozumiem tej całej otoczki kulturowo-religijnej w dookoła medytacji. Dla mnie to jest coś do czego jest zdolny każdy człowiek, umiejętne wykorzystanie drzemiącego w nas potencjału. A to że na dalekim wschodzie ludzie odkryli to jako pierwsi i podciągnęli to pod religię, kulturę i cały światopogląd to tylko nic innego jak dowód jaka wspaniała to rzecz.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
