Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
  • 1455 / 598 / 0
@RobertMacedonczyk jeszcze jak i sa na to dowody naukowe ! Wiem , ze medytacja kojarzy sie z jakims starym mnichem buddyjskim w gorach tybetu ale tak naprawde nie ma to nic wspolnego z wiara czy niewiara . To cwiczenie umyslu , rozplyniecie sie w absolucie .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 3651 / 999 / 2
Prawie to samo co megadawki LSD, tylko, że ty decydujesz, kiedy się rozpływasz w absolucie, a na LSD, to LSD decyduje, kiedy wyjdziesz z absolutu
sky is the limit
  • 8 / / 0
raz probowalem medytowac po 100ug LSD
zaczelo sie od ubzdurania sobie ze nie moge oddychac chociaz oddychalem normalnie a potem bylo juz tylko gorzej
  • 87 / 19 / 0
Polecacie jakieś pozycję/linki na ten temat nie zawierające zbędnej duchowej otoczki?
Uwaga! Użytkownik Qac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 625 / 0
widziałem 2 wywiady z tym samym prawdziwym mnichem ZEN w Tok szok u Najsztuba i Żakowskiego, oraz u Cejrowskiego i Resich-Modlińskiej

http://zazen.pl/mistrz-kaisen/

w kontekście powiedział on Polszczyzną trochę z zakłoceniami w wymowie co do medytacji: złe myśleć, dobre myśleć, widzę je i zostawiam ich odejść, oraz na pytanie co poradzić? medytujcie bo........... Nie trzeba medytować, ważne jest być dobrą istotą.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 87 / 19 / 0
@VERBALHOLOGRAM Wielkie dzięki.
Od siebie jeszcze polecę pozycję: Medytacja Vipassana w prostych słowach - Henapola Gunaratana
http://sasana.wikidot.com/medytacja-vip ... ch-slowach
Uwaga! Użytkownik Qac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 625 / 0
medytacja.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 37 / 10 / 0
Ja medytuję w ten sposób, że po prostu leżę, zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem czasem widząc miasto i szybko poruszające się w nim światła aut. Po odcięciu się mówię w myślach intencję medytacji i dwupunkt. W trakcie tego mam mnóstwo wizualizacji związanych z miłością. Po wszystkim leżę sobie jeszcze z 10 minut i przerywam wracając do życia. Wszystko mi zajmuje to z 25 minut. Nigdy się nie zawiodłem na moim sposobie, po prostu działa, co chcę to się spełnia po określonym czasie :)
  • 3245 / 625 / 0
31 stycznia 2018fraktal123 pisze:
Nie rozumiem tej całej otoczki kulturowo-religijnej w dookoła medytacji. Dla mnie to jest coś do czego jest zdolny każdy człowiek, umiejętne wykorzystanie drzemiącego w nas potencjału. A to że na dalekim wschodzie ludzie odkryli to jako pierwsi i podciągnęli to pod religię, kulturę i cały światopogląd to tylko nic innego jak dowód jaka wspaniała to rzecz.
Bo medytacja to właśnie ten potencjał, problem jest w przyziemności przydzielonego przez los potencjału, każda ścieżka ludzkiego życia płynie swoim własnym prądem (hehe) medytacja nie tworzy ścieżki tylko umożliwia dostrzeżenie wolności wpływu wyboru kierunku ścieżki i zrozumienia że interpretacja i poznanie prawdy zależy tylko od nas samych. Medytacja to zarówno biologia ciała (natlenienie organizmu świadomym oddychaniem) umysł (kontrola świadomego wpływu na myśli) i dusza (zrozumienie innych ludzi i swojego miejsca we wszechświecie). A jako wiara połączona z etapem wyznania to składowa wpływu na otaczającą prawdę świata i aspektów istnienia i komunikacja z innymi ludzmi również poprzez ich prawdę.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.