zaczelo sie od ubzdurania sobie ze nie moge oddychac chociaz oddychalem normalnie a potem bylo juz tylko gorzej
http://zazen.pl/mistrz-kaisen/
w kontekście powiedział on Polszczyzną trochę z zakłoceniami w wymowie co do medytacji: złe myśleć, dobre myśleć, widzę je i zostawiam ich odejść, oraz na pytanie co poradzić? medytujcie bo........... Nie trzeba medytować, ważne jest być dobrą istotą.
Od siebie jeszcze polecę pozycję: Medytacja Vipassana w prostych słowach - Henapola Gunaratana
http://sasana.wikidot.com/medytacja-vip ... ch-slowach
31 stycznia 2018fraktal123 pisze: Nie rozumiem tej całej otoczki kulturowo-religijnej w dookoła medytacji. Dla mnie to jest coś do czego jest zdolny każdy człowiek, umiejętne wykorzystanie drzemiącego w nas potencjału. A to że na dalekim wschodzie ludzie odkryli to jako pierwsi i podciągnęli to pod religię, kulturę i cały światopogląd to tylko nic innego jak dowód jaka wspaniała to rzecz.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
