Na wszelki wypadek, jeśli możesz, skseruj sobie recepty przed wybraniem i zabierz. Możesz też napisać oświadczenie po angielsku (że ja lekarz zaświadczam, że takie i takie leki są częścią długoterminowego leczenia i są niezbędne na podróż) i dać lekarzowi, żeby przybił pieczątkę i podpisał. Jest to raczej zbędne przy tak małej ilości, ale jeśli masz się czuć pewniej, to zrób tak.
25 lutego 2020Damjan187 pisze: Mam takie pytanie... Jako, że pierwszy raz będę leciał samolotem z PL właśnie do Norwegii to mam pytanie odnośnie przewozu ze sobą leków (chodzi mi tylko o benzo), prawdopodobnie tylko klonazepam i alprazolam (mniej więcej po pół opakowania tego i tego). Mam je normalnie wypisywane przez lekarza i mam zamiar trzymać je w bagażu podręcznym i tak się obawiam czy mogę mieć jakieś nieprzyjemności za przewóz tych leków jako, że są to psychotropy?
a stamtąd już możemy przejść na jakiś szyfrowany komunikator
(na komunikatorze [h] wiadomości znikają zanim zdążę je odczytać :D)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
