Może tylko ja jestem takim ekstremalnym typem samotnika ale na poważnie nie chciałbym być w związku z ćpunką. Zbyt męczące na dłuższą metę, chociaż rozumiem że przyjemniej się stacza na dno w towarzystwie.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Ha, tfu! Wrocław ssa.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Ludzie szukający usprawiedliwienia dla swojego ćpania/braku przystosowania którzy zamiast szukać wyjścia dalej w to brną i starają przedstawić to jako prawdę objawioną.
1. 60 kilowe dyskotekowe sebixy jedzacy amfetamine na sniadanie, mistrzowie swiata i okolic w wielu dyscyplinach, glownie MMA.
2. Cpuny na lekach typu benzo, baclofen, pregaba, SSRI itp. ktorzy mysla, ze leki wylecza ich z uzaleznienia. Nie wykluczam lekow z leczenia, ale narkomanii/lekomanii nie leczy sie lekami. Albo twardo twierdza, ze na padaczke musza benzo np. brac. A 99% z nich moznaby ustawic na lekach innych niz benzo. Tez tak kiedys myslalem, znaczy ze leki wylecza mnie z uzaleznienia. Dzisiaj taki typ osob mnie irytuje.
Dodam trzeci typ: heroinisci uwazajacy, ze maja oni najlepszy i jednoczesnie tez zwykle najtanszy towar.
Ogolnie wkurwia mnie wszelki typ cwaniactwa, nie tylko u cpunow. Sam mimo, ze jestem duzym koksem nie cwaniakuje i nienawidze takich ludzi.
Cała kasa idzie na ćpanie, gdy na konsolę, bo Mame zapełni lodówkę i zapłaci czynsz.
Do pracy nie pójdzie bo ma depresję i boi się ludzi (oprócz dilerów i kumpli od ćpania).
Lekarz to lokaj na zawołanie od wypisywania darmowego ćpania, ma zamknąc ryj, dać reckę i spierdalać.
Jest biedny i poszkodowany bo ma lęki i depresję (to że sam je napędza ćpaniem to nic), inni mają na niego chuchać , dmuchać i nie truć dupy jakimiś pierdołami jak obowiązki dorosłego człowieka.
Największy wysiłek (poza ogarnianiem towaru oczywiście) na jaki się zdobędzie, to manipulowanie matką żeby nie truła mu dupy.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
