Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Kuwa trzy strony w temacie ale sprawdzić to nie łaska co?
BL i moc wydają się kwestią osobniczą. Dla mnie o wiele przyjemniejsze i czystsze działanie niż 1P, mniejszy BL, który w moim przypadku na 1P jest tragiczny. Większość ludzi stawia zdecydowanie 1cP nad tym drugim. Mniejszy jest też mindfuck - w moim odczuciu bardziej "poszerza percepcję" niż rucha w mózg.
Jak dla mnie substancja idealna.
Podziel się posiłkiem, chamie
08 października 2019kazikbroda pisze: 1cP to nie jest to samo co 1P tak? Ktos wie jaka roznica w czasie dzialania, mocy, jak z BL? Nie podpada to pod becne prawo analogowe?
Natomiast jak możesz poczytać opinie sa różne. Moje pierwsze wrażenie było lepsze ale przy bliższym spotkaniu z ta substancja to wole 1p.
-------------------------
Kurde, nie wiem juz co myslec.. zjadłem połówkę piska 150 ug w zeszłym tygodniu, dopalilem i było fajnie. Bez szału, brak oev za to cev całkiem przyjemne, choć widziałem lepsze. No i bomba zdecydowanie krotsza
Scalono. taurinnn
Zdecydowanie mój wybór to 1cP, reszta tak jakby na mnie nie działa... Bardzo znikome efekty. Nie wiem dlaczego, zwłaszcza, że znajomych ETH-LAD i 1P robią elegancko...
Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem. - {owerfull}
1cp tak jakby mi mocniej wchodzi i szybciej schodzi.
Jak ogarniasz nieco lepiej ode mnie to druga opcja wydaje sie stosowniejsza.
Dla mnie 1p jest pierwszym wyborem więc brałbym 200 1p, a jeżeli koniecznie chcesz miksować to zgodzę się z @kupagowna6 - drugi miks wydaje się lepszy.
Daj znać co wybrałeś i jak przejażdżka.
Teraz pytanie ile tego łyknąć, myślałem o dwóch kartonach i dwóch pigułach.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
