Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 529 z 1155
  • 549 / 179 / 0
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Morał z tego taki że lepiej po pięciu latach żarcia thio dostać wrzodów niż rozjebac sobie łeb mocniejszym opio i mieć wybór czy czuć się jak przyszły samobójca czy walić dalej.
Stawiasz psychikę nad fizyczne zdrowie? Moim zdaniem te rzeczy są podobnie ważne, powiązane ze sobą. Co Ci da ogarnięta psychika, kiedy nieodwracalnie rozjebiesz sobie przewód pokarmowy? Czytałeś temat "spowiadam się Wam z kodeiny"? Tak się może skończyć oporowe walenie Thio, czy nawet antidoli, jak ktoś nie robi ekstrakcji lub miesza z alko. To morfina i Antidole mnie uratowały (w mniejszym stopniu również inne opio). Wystarczyły ok. dwa lata walenia ile się tylko chciało, żeby zacząć mieć poważne problemy zdrowotne (rzyganie po 10 razy po zjedzeniu Thio).
01 marca 2020tur3k pisze:
Możesz rozwinąć temat ?
No, to właśnie wtedy było, kiedy się przeżarłam Thiocodinami (jeszcze potrafiłam do tego pić syropy sosnowe, o młodzieńcza głupoto). Zamieniłam na Antki, ale nawet po nich było mi wyraźnie gorzej, jeśli chodzi o zdrowie fizyczne. Nie tak źle, jak po Thio, ale gorzej, niż gdybym nie żarła nic. Dziwne. Jak coś, to z wątrobą nigdy nie miałam żadnych problemów, więc to chyba nie o to chodzi.

Bardzo szanuję moje zdrowie, że ze mną tyle czasu wytrzymało. Trzeba przyznać, że nie było mu łatwo.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 684 / 26 / 0
01 marca 2020Marcins96 pisze:
29 lutego 2020lufa9999 pisze:
Podbijam kodę prometazyną, zazwyczaj w dawce 100mg. 50mg i mniej nie działa na mnie. Wiem, ktoś powie że to za dużo, ale chuj, na mnie w ogóle leki dziwnie działają. kodę zarzucam tak raz w tygodniu i dzisiaj będzie ten piękny dzień 😀. Ostatnio się zastanawiałem, bo te 100mg promki chujowo działa i chujowo podbija, żeby dziś wrzucić jej 150mg. Nie za dużo będzie, nic mnie nie pojebie? Próbowałem samej prometazyny w dawce 150, na pusty żołądek, żeby zobaczyć jak działa i tylko leciutkie jakieś działanie wyczułem uspokajające.
Haha raz w tygodniu? Opiaty? Chłopie ani się obejrzysz a dzień bez kody będzie dniem straconym (i chujowym do oporu warto dodać bo anhedonia potrafi przycisnąć)

Jeśli masz świadomość tego że niedługo koda stanie się stałym elementem Twojego życia to baw się w to, ale jeśli nie to radzilbym całkowicie przestać bo za chwilę w każdej aptece będą Ci thio podawali już bez pytania nawet o co prosisz :*

Aczkolwiek dla mnie stan po kodzie jest tak niesamowicie piękny że rezygnacja z tego będzie rezygnacją z pięknych momentów życia, więc pierdole i wale dalej nawet mimo strat jakie to przynosi. Żadne stimy nie równają się kodeinie. koda robi z Ciebie po prostu szczęśliwego i spełnionego człowieka (na dwie godziny) a stimy to po prostu wypierdalają i wiesz że jesteś wycpany a zaraz będzie zjazd

Dlatego dopóki ktoś nie spróbuje opio to długo jest wstanie kontrolować ćpanie tzw. weekendowe
Stan po opio jest zbyt piękny żeby z niego zrezygnować po prostu
No raczej mi to nie grozi bo, na szczęście lub na nieszczęście, mieszkam w Niemczech a koda tu tylko na receptę więc mam ograniczony do niej dostęp. Co prawda czasem ktoś z wizyty w Polsce przywiezie mi trochę Thiocodinu lub Antidolu i wtedy częściej zarzucam ale potem zapasy się kończą i znów wracam do raz w tygodniu...
W Polsce bym poplynął, tu masz rację.
Pozdrawiam!
Paweł
  • 959 / 137 / 0
01 marca 2020tur3k pisze:
29 lutego 2020igla83 pisze:
czy ktos tez tak ma,po kodeinie i pregabalinie,zero pociagu seksualnego,kobiety mnie kompletnie przestaly interesowac.
Branie opio w ciągach powoduje spadek całego panelu hormonów na ryj, w tym również testosteronu. Jak jestem ugrzany (kodą, po majce wolę noddować) to miło jest się przytulić do jakiejś fajnej koleżanki :) Po pregabie sytuacja podobna, ale nie wiem czy nie miesza w hormonach.
29 lutego 2020badzingla pisze:
Od Thio można się nawet chyba nabawić pewnej nadwrażliwości na kodeinę ogólnie, nie tylko na kodeinę z Thiocodinu.
Możesz rozwinąć temat ?
No nie no gdzie po pregabalinie...
Ja po oporowych dawkach pregaby to wręcz jestem nagrzany na ruchanie

Więc sprawa osobnicza

Co do opio to dobrym pomysłem jest wbijanie teścia, ale to już decyzja na całe życie raczej. Ja jestem na enanie już dwa lata i chwałę sobie, jak chodzę na siłkę to co 4 dni a jak polecę w ciąg na opio to starczy co 14 dla lepszego samopoczucia i nie robienia z siebie impotenta
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 959 / 137 / 0
01 marca 2020badzingla pisze:
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Morał z tego taki że lepiej po pięciu latach żarcia thio dostać wrzodów niż rozjebac sobie łeb mocniejszym opio i mieć wybór czy czuć się jak przyszły samobójca czy walić dalej.
Stawiasz psychikę nad fizyczne zdrowie? Moim zdaniem te rzeczy są podobnie ważne, powiązane ze sobą. Co Ci da ogarnięta psychika, kiedy nieodwracalnie rozjebiesz sobie przewód pokarmowy? Czytałeś temat "spowiadam się Wam z kodeiny"? Tak się może skończyć oporowe walenie Thio, czy nawet antidoli, jak ktoś nie robi ekstrakcji lub miesza z alko. To morfina i Antidole mnie uratowały (w mniejszym stopniu również inne opio). Wystarczyły ok. dwa lata walenia ile się tylko chciało, żeby zacząć mieć poważne problemy zdrowotne (rzyganie po 10 razy po zjedzeniu Thio).
01 marca 2020tur3k pisze:
Możesz rozwinąć temat ?
No, to właśnie wtedy było, kiedy się przeżarłam Thiocodinami (jeszcze potrafiłam do tego pić syropy sosnowe, o młodzieńcza głupoto). Zamieniłam na Antki, ale nawet po nich było mi wyraźnie gorzej, jeśli chodzi o zdrowie fizyczne. Nie tak źle, jak po Thio, ale gorzej, niż gdybym nie żarła nic. Dziwne. Jak coś, to z wątrobą nigdy nie miałam żadnych problemów, więc to chyba nie o to chodzi.

Bardzo szanuję moje zdrowie, że ze mną tyle czasu wytrzymało. Trzeba przyznać, że nie było mu łatwo.
Jak coś Ci się stanie z żołądkiem to zawsze możesz iść do lekarza i to wyleczyć, albo tak jak Ty jak stanie się coś niepokojącego to po prostu przestać walić kode. Odstawka kody to nic wielkiego, pregabalina + baklofen i można sobie poradzić jak się ma silną wolę

Jak wpierdolisz się w jakieś oksykodony to rozjebią Ci łeb i już zawsze będziesz gównem gdy nie będziesz na fazie. Psychiki tak szybko nie wyleczysz jak żołądka, o ile w ogóle to możliwe

Ja zre thio już prawie rok i nawet brzuch mnie nie bolał

Tamten temat o spowiadaniu się z kody to thio+alko. Jak można zapijać leki alkoholem? Normalne że może zajść jakaś reakcja która zryje bebechy. Samej szkodliwości sulfo w jakimś wielkim stopniu nikt nie udowodnił, to tylko podrażniająca substancja na przewód pokarmowy a nic więcej nie zostalo na temat jego udowodnione i można tylko gdybać

Aczkolwiek chciałbym rzucić kode raz na zawsze i się ogarnąć. Mam naprawdę teraz świetną sytuację życiową i mam po co żyć, ale ssanie na kode jest potężne i sobie za bardzo nie radzę. Ale naprawdę czuję że jak się bardzo zepne to odstawie to raz na zawsze przy pomocy pregaby

Majki iv albo oksykodonu nie odstawikbym już nigdy i wiem to doskonale. Zamiast zacząć żyć jak człowiek byłbym cpunską breją która żyje tylko na fazie a tak to zdycha. O jakiejś dziewczynie i ogólnie życiu towarzyskim można wtedy zapomnieć

Niech Bóg mnie chroni przed mocniejszym opio a z kody pomału wyjdę i wiem to
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 482 / 96 / 0
@Marcins96 Na 100 procent sulfogówno podrażnia układ pokarmowy. Od roku robię ekstrakcję kodeiny z antidolu, ale dwa dni temu nie miałem na to czasu więc kupiłem thiocodin. Ból brzucha jaki mnie spotkał był okropny. Po antidolu nigdy tak nie miałem
  • 1211 / 616 / 0
@Marcins96 a mi się wydaje, że po prostu jesteś porządnie wjebany w kodę i szukasz wszędzie wymówek żeby usprawiedliwić swoje ćpanie. Wjebanie w opio to wjebanie w opio, jedyna różnica jest taka że po kodzie skręty lżejsze. I w zasadzie tyle, uzależnienie psychiczne jest bardzo silne nawet w przypadku głupiutkiej kody co sam widzisz na własnym przykładzie. A to uzależnienie psychicznie a nie fizyczne robi z człowieka wraka. Gdyby to było takie proste to już dawno byś to rzucił, ale wmawiasz sobie ciągle że to tylko taka niegroźna kodeinka i jak będziesz chciał to rzucisz, no ale jakoś Ci to dziwnym trafem nie wychodzi.

Tak czy siak powodzenia życzę w pozbyciu się nałogu.
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 549 / 179 / 0
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Jak coś Ci się stanie z żołądkiem to zawsze możesz iść do lekarza i to wyleczyć, albo tak jak Ty jak stanie się coś niepokojącego to po prostu przestać walić kode. Odstawka kody to nic wielkiego, pregabalina + baklofen i można sobie poradzić jak się ma silną wolę
No ja tam nie zamierzam odstawiać kody całkowicie do końca życia, chyba, że kosztem silniejszych opio. Ciekawe, co na to lekarze, pewnie powiedzieliby "przestać ćpać albo wynocha". Tym bardziej trzeba dbać o zdrowie; dobrze, że w moim mieście są czasem przeceny na Antidol.
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Jak wpierdolisz się w jakieś oksykodony to rozjebią Ci łeb i już zawsze będziesz gównem gdy nie będziesz na fazie. Psychiki tak szybko nie wyleczysz jak żołądka, o ile w ogóle to możliwe
Powiedz to samo ludziom, którzy wyszli z fentanylu. Że w sumie im to już nic nie pomoże, brak psychiki i wszyscy powinni nie żyć... a tu taki zonk. Żyją i nawet myślą! Myślą często nawet rozumniej niż my!
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Ja zre thio już prawie rok i nawet brzuch mnie nie bolał
O kurde. Mniej niż rok i już takie dawki? To nie za dobrze. Życzę, żeby zdrowie nigdy Cię nie opuściło, serio. Ile tego Thio jesz dziennie? Wiesz, że kodeina ma tendencje do maskowania wczesnych objawów?
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Tamten temat o spowiadaniu się z kody to thio+alko. Jak można zapijać leki alkoholem? Normalne że może zajść jakaś reakcja która zryje bebechy. Samej szkodliwości sulfo w jakimś wielkim stopniu nikt nie udowodnił, to tylko podrażniająca substancja na przewód pokarmowy a nic więcej nie zostalo na temat jego udowodnione i można tylko gdybać
Nawet woda ma potencjał Cię zabić, jak wypijesz jej za dużo. Sulfogwajakol nie jest niebezpieczny, jeśli stosuje się go zgodnie ze wskazaniami zawartymi w ulotce. Czyli dla nas jest. Info z karty substancji (czyli prawdopodobnie wskazówki, jak obchodzić się z substancją, kierowane do farmacojtów):
4. Pierwsza pomoc
Przy kontakcie z oczami: przepłukać dużą ilością wody przy szeroko odchylonej powiece,
skonsultować się z okulistą.
Przy kontakcie ze skórą: zmyć dużą ilością wody, zdjąć zanieczyszczone ubranie.
Przy spożyciu: podać dużą ilość wody, spowodować wymioty, wezwać lekarza.
Przy wdychaniu: świeże powietrze
01 marca 2020Marcins96 pisze:
Niech Bóg mnie chroni przed mocniejszym opio a z kody pomału wyjdę i wiem to
Więc zrób to teraz. Jeśli nie zrobisz tego teraz, czemu miałbyś zrobić to później? Co się zmieni? :cojest:

Na pewno uda nam się uciec przed uzależnieniem a na końcu tej drogi wcale nie ma przepaści https://www.youtube.com/watch?v=lmc21V- ... e=youtu.be
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 566 / 27 / 0
Ostatnio mam bardzo ciężki życiowo okres. mj pare lat działa na mnie dobrze ale ostatnio zaczynam miewać po niej depresyjne myśli. Nie mam dostepu do benzo. Czy podklad z nieduzej ilości kody pod palonko zniweluje te złe myśli?
  • 379 / 28 / 0
Teoretycznie tak, ale będziesz jeszcze bardziej ujebany. Ja jedyne noddy po kodzie miałem właśnie w mixie mj, ale nie zawsze jest super przyjemnie
  • 959 / 137 / 0
01 marca 2020Vratislav pisze:
@Marcins96 a mi się wydaje, że po prostu jesteś porządnie wjebany w kodę i szukasz wszędzie wymówek żeby usprawiedliwić swoje ćpanie. Wjebanie w opio to wjebanie w opio, jedyna różnica jest taka że po kodzie skręty lżejsze. I w zasadzie tyle, uzależnienie psychiczne jest bardzo silne nawet w przypadku głupiutkiej kody co sam widzisz na własnym przykładzie. A to uzależnienie psychicznie a nie fizyczne robi z człowieka wraka. Gdyby to było takie proste to już dawno byś to rzucił, ale wmawiasz sobie ciągle że to tylko taka niegroźna kodeinka i jak będziesz chciał to rzucisz, no ale jakoś Ci to dziwnym trafem nie wychodzi.

Tak czy siak powodzenia życzę w pozbyciu się nałogu.
Rzuciłem na 3 miesiące przy pomocy baklofenu już na jesieni a teraz wróciłem chuj wie po co teraz żałuję

Czy Ty w tym momencie próbujesz przekazać że psychiczne uzależnienie od kody jest identyczne jak od hery? "Bo opio to opio"? Chuj tam że oksykodon powoduje 5 razy lepszą fazę od kody - wiec psychicznie uzależnia 5 razy bardziej. O heroinie nie mówiąc

No jak można napisać coś takiego w ogóle że opio to opio


Co do thio to pewnie jebie bebechy, ale kto wie w jakim stopniu? Są ludzie co mają po 80 lat a codziennie napierdalają bimber. Organizm ludzki jest silny więc nie pierdolcie o tym sulfo że po pół roku już dziurę w brzuchu wywierci

Tak czy siak od dziś rzucam kode, próbuje sport + pregabalina i chyba się uda taką mam nadzieję


Dodam że potrafię robić po jedno-dwu dniowe przerwy od kody więc chyba fizycznie mnie nie wjebala jeszcze
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 529 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.

[img]
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków

Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.