Paweł
Nie bez powodu trąbią, żeby Antidol sobie kupować, a nie to sulfogówno. Thiocodin jest dobry na opcję zapasową, nie codzienną. Chociaż jak się jeszcze do tego wali alko, no to ehh... Wybierzcie sobie; albo kodeinka, albo alko, albo szybko stracone zdrowie (biedna wątroba).
Z tego co kojarzę, plucie krwią może być albo od podrażnienia mechanicznego, albo ewentualnie od wrzodów. Od Thio można się nawet chyba nabawić pewnej nadwrażliwości na kodeinę ogólnie, nie tylko na kodeinę z Thiocodinu. Z tym lekarzem oczywiście racja.
@lufa9999
Tolerancja... jak widzisz sens w waleniu aż takich dawek, to wal. Ja bym chyba Aviomarin wolała, nie zaobserwowałam na nim wzrostu tolerancji.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
29 lutego 2020Mefistofeles1945 pisze: Ja po 5ciu pelnych latach uzywania kodeiny doszedlem do momentu, w ktorym ona juz praktycznie nie dziala. Takie lekutkie nibysmyranie to nie jest to.. Koncze z tym, bo to nie ma sensu, tylko kase wydaje.
No lol 5 lat to i tak dużo. Jestes w momencie do którego dochodzi każdy kodeinista. Masz teraz wybór albo się Przerzucasz na mocniejsze opio, które też gryziesz bo wiadomo kłuć się nie chcemy jak Oksy, DHC albo morfa albo rzucasz. Z nastawieniem na to drugie. Ja niestety po ok 3 latach kodzenia zamówiłem mst 200. Odkryłem że 300 mg p.o robi mnie jak 5/6 paczek kody bez wpie**dalania takiej ilości tabletek, wszystkie efekty uboczne odpadają nagle. Czujesz znowu to co kiedyś przy pierwszych dawkach kody i wchodzisz na level drugi tym bardziej że nagle okazuje się że to taniej wychodzi o dobre 50%. I wpierdalasz się bardziej na kolejne kilka lat kiedy znowu to samo stanie się z mocniejszymi opiatami i jedyną drogą jaka pozostanie żeby się ugrzać będzie I.V - Więc proponuję Ci przestać teraz i nie przetrząsać internetu w poszukiwaniu Okxy albo majki bo to optymalny motyw żeby rzucić to w pizdu. Nie jesteś jeszze wjebany tak mocno. Więc rzucaj czym prędzej możesz. 10 razy lepiej się wychodzi z kody niż np z oksykodonu...
nie wyszlo bo okazal sie byc kurwą
29 lutego 2020igla83 pisze: czy ktos tez tak ma,po kodeinie i pregabalinie,zero pociagu seksualnego,kobiety mnie kompletnie przestaly interesowac.
Co do pregaby to nie miewam z tym po niej problemu
Apropos to odkryłem że miks pregaby z kodą to faza która zmiata z powierzchni, piękna euforia i taki wewnętrzny spokój. Długo to nie trwa niestety, 2h maks
Pregaba też chroni mnie przed anhedonią po kodzie
Ogólnie co do tematu kolegów wyżej to koda to waga lekka nawet bardzo, u mnie skręt po niej to jeden-dwa dni anhedonii i spokojnie do przetrwania to jest. Dodam że wale naprawdę dużo bo 750 mg to minimum
Z kolei po nawet małych ilościach PST skręt jest dla mnie nie do wytrzymania, koszmarne doły, absolutna anhedonia, straszny niepokój - stan nie do wytrzymania
Nie wiem jak jest po oksy i majce ale sądzę że podobnie
Morał z tego taki że lepiej po pięciu latach żarcia thio dostać wrzodów niż rozjebac sobie łeb mocniejszym opio i mieć wybór czy czuć się jak przyszły samobójca czy walić dalej.
29 lutego 2020lufa9999 pisze: Podbijam kodę prometazyną, zazwyczaj w dawce 100mg. 50mg i mniej nie działa na mnie. Wiem, ktoś powie że to za dużo, ale chuj, na mnie w ogóle leki dziwnie działają. kodę zarzucam tak raz w tygodniu i dzisiaj będzie ten piękny dzień. Ostatnio się zastanawiałem, bo te 100mg promki chujowo działa i chujowo podbija, żeby dziś wrzucić jej 150mg. Nie za dużo będzie, nic mnie nie pojebie? Próbowałem samej prometazyny w dawce 150, na pusty żołądek, żeby zobaczyć jak działa i tylko leciutkie jakieś działanie wyczułem uspokajające.
Jeśli masz świadomość tego że niedługo koda stanie się stałym elementem Twojego życia to baw się w to, ale jeśli nie to radzilbym całkowicie przestać bo za chwilę w każdej aptece będą Ci thio podawali już bez pytania nawet o co prosisz
Aczkolwiek dla mnie stan po kodzie jest tak niesamowicie piękny że rezygnacja z tego będzie rezygnacją z pięknych momentów życia, więc pierdole i wale dalej nawet mimo strat jakie to przynosi. Żadne stimy nie równają się kodeinie. koda robi z Ciebie po prostu szczęśliwego i spełnionego człowieka (na dwie godziny) a stimy to po prostu wypierdalają i wiesz że jesteś wycpany a zaraz będzie zjazd
Dlatego dopóki ktoś nie spróbuje opio to długo jest wstanie kontrolować ćpanie tzw. weekendowe
Stan po opio jest zbyt piękny żeby z niego zrezygnować po prostu
29 lutego 2020igla83 pisze: czy ktos tez tak ma,po kodeinie i pregabalinie,zero pociagu seksualnego,kobiety mnie kompletnie przestaly interesowac.
Możesz rozwinąć temat ?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
