ODPOWIEDZ
Posty: 3481 • Strona 301 z 349
  • 499 / 65 / 0
19 lutego 2020Carlosa pisze:
Ja nie zwalam swojego alkoholizmu na geny czy środowisko, chciałem to zacząłem pić... to był mój wybór i moje życie. Tak samo jak chęć zaprzestania picia jest moim wyborem i jedynie moim, a nie dzięki środowisku.
no ale czym się kierowałeś przy wyborze? rzucałeś kostką, czy jednak były pewne przesłanki?
  • 239 / 45 / 0
Chodzi mi raczej o jakis Oskarkow ktorzy od urpdzenia dostawali kieszobkowe w zamian za darmowe przyuczenie do zawodu po czym firma po tacie i sa self-made-man patrzacymi z gory na frajerow ktorzy mieli gorzej.
Jak z tym milionerem "moj pierwszy milion zarobilem pracujac na dwie zmiany, wstajac o 4 rano a pozniej odziedziczylem milion po zmarlym tacie". Nie ma nic zlwgo w zadbaniu o swoja pocieche ale trzeba umiec nie wychowac jej na aroganckiego chujka :P
Nic osobistego powyzej, tez zarabialem raz niezle raz chujowo i nabralem dystansu z wiekiem. Nie jestem materialista
  • 641 / 98 / 0
19 lutego 2020WrakCzlowieka pisze:
@Carlosa - chciałeś zostać alkoholikiem?
Mój alkoholizm miał plusy i minusy, z perspektywy czasu mogę powiedzieć iż ma jednak więcej minusów. O wiele więcej straciłem niż zyskałem... tak, piłem bo chciałem... był to mój wybór... czy żałuję... tak, zdecydowanie tak... ale wydawało mi się iż picie można "kontrolować", a tak nie jest. Ale powtarzam iż picie było moim wyborem.
  • 2198 / 715 / 0
Ja tam się z tym nie zgadzam. Zażycie dragu/picie jest wyborem, ale w momencie uzależnienia to już nie jest wybór. Wyborem za to może być tkwienie w tym bez szukania pomocy czy samodzielnej próby rzucenia nałogu. Na terapii mnie babka ostrzegała przed takim myśleniem "mój wybór, moja odpowiedzialność itp" argumentując że może to być na dluższą metę demotywujące i męczące psychicznie dla leczącego się nałogowca.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 499 / 65 / 0
19 lutego 2020Carlosa pisze:
tak, piłem bo chciałem... był to mój wybór
co wpłynęło na taką decyzję?
  • 110 / 8 / 23
@WrakCzlowieka Opiszesz tą terapię? Co Cię do niej skłoniło? czy to był twój wybór? Ile trwała? Czy coś Ci pomogła?
Ludzie nie doceniają terapii, a to błąd.
Sam chodziłem na czteromiesięczną, bo byłem zmuszony sądownie(przestępstwo pod wpływem leków(byłem zaćpany)
Tam dopiero się jest wałkowanym. Nie wiem jak było u ciebie?
Uwaga! Użytkownik snoopdogg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 641 / 98 / 0
20 lutego 2020nanawacin pisze:
co wpłynęło na taką decyzję?
Najpierw przyjemność, towarzystwo… później chęć zapomnienia o problemach codziennych. Każdy wie co to jest alkoholizm ale każdy uważa iż go to nie dotyczy, iż on przecież wie gdzie jest granica, że się zatrzyma... GÓWNO się wie.
  • 239 / 45 / 0
No trzeba sie przejechac zeby zrozumiec. Jedni bardziej inni mniej
  • 1545 / 1586 / 0
a niektorzy nigdy...
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5985 / 1237 / 43
W tym wątku przydałaby się ankieta. Dwa pytania.
- Czy masz myśli samobójcze.
- Czy próbowałeś odebrać sobie kiedyś życie.
Strasznie ciekaw jestem wyników. Co o tym myślicie ?
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3481 • Strona 301 z 349
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.