Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Mam kilka pytań odnośnie trufli psylocybinowych.
Czy 1gram trufli to tyle samo co gram np naszej lisiczki czy grzybów z growkitta?
Odnośnie samego przyjmowania to z czym je jeść zeby nie narazić się na
Czy 50 gram trufli to już dawka heroiczna?
Mój przedostatni "lot" zrobiłem na 40g /mix Valhalla + Utopia/ w połowie listopada
Wrażenia? Jak bym się przywitał z samym P. Bogiem.Tylko to przychodzi mi do głowy zeby krótko opisać moje przeżycia.
Ale to temat na inną opowieść.
A że smak surowych grzybów jest średnio przyjemny jako "popychacza" użyłem jogurtu owocowego i wszystko odbyło się bez najmniejszych oznak buntu ze strony bebzuna.
Następną ceremonię przygotowałem na koniec stycznia. Tym razem miało wjechać 50 gram /ten sam mix jak poprzednio/
Wszystko dopięte na ostatni guzik/set&seting, kobieta przeszkolona odnośnie obowiązków pzrewodnika,kadzidełka, muza, itp,itd/.
Ja jestem początkującym psychonautą więc dużo czytam na ten temat pogłębiam wiedzę bo nie podchodzę do tematu rekraacyjnie .Do grzybów podchodzę od strony duchowej / może przez to że już 50-tka na karku he he/. Ale do czego zmierzam. W ramach tego dokształcania wyczytałem w internetach że wit. C podbija działanie psylocybiny i w ogóle że "lubi się" z grzybami.
Więc grzybki do blendera +sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy i takiego mixa ok 250-300 ml zapodałem na jeden raz.
Weszło bez problemu; smak grzybów był praktycznie nie wyczuwalny i to wszystko co mogę powiedzieć dobrego o tej wycieczce:dobrze weszlo;-) bo resztę można skwitować słowami klasyka:"i cały mistwerny plan w pizduuu..."
Bo po ok 10 min juz klęczałem w łazience z głową w porcelanie i oddawałem matce naturze jej dary. ale kur.. nigdy w życiu tak nie rzygałem nawet po największym zatruciu alkocholem/a uwierzcie mi że w tej "dziedzinie rozrywki" byłem wybitnym specjalistą/ Zaistniała syt. przypominała opisy ludzi po ajałasce.
I tutaj nasuwa się pytanie: czy to tylko zwykła niestrawność spowodowana dużą ilością przyjętą naraz czy też to był komunikat od Grzyba że to jeszcze nie pora na taką dawkę?
Z czego łyk i enjoy.
Żeby dobrze przeżyć doświadczenie mistyczne należy być obserwatorem, nie wgłębiać się w strumień myśli, niby proste lecz nie do końca;) Polecam medytację mindfulles lub książkę potęga teraźniejszości, po dobrych przygotowaniach nic tylko cieszyć się pięknym światem!
07 lutego 2020Malinowy Chrusniak pisze:Szczelny pojemnik i zamrażarka. Latami mogą wtedy leżeć bez żadnego ryzyka.04 lutego 2020Halunek123 pisze: Jaki sposób przechowywania najlepszy aby mocy nie straciły zbyt dużo ?
Potem najlepiej zamknac prozniowo woreczkiem i na sam koniec wrzucic do lodowki / zamrazarki.
Trzymaja latami.
16 lutego 2020Malinowy Chrusniak pisze: Zapomniałem dopisać, że chodzi o suszone - ale tak, wszystko się zgadza.
Przeczytałem sobie nawet, że Terence McKenna, znany większości środowiska psychonautów, miewał właśnie takie doświadczenia glosolalii opisując je publicznie i próbując naśladować takowe będąc w stanie trzeźwości.
https://www.youtube.com/watch?v=kjG8AaLjR9k
https://www.youtube.com/watch?v=3iQLfCALknA
Czy taką herbatę, bądź wywar, też się zarzuca na pusty żołądek, jak przy zwykłych grzybach? Bo chcę spróbować tą metodę konsumpcji.
Na pusty żołądek najlepiej, lepiej wchodzi. Względnie na minimalnie przykryty czymś - szklanką kefiru, gorącym kubkiem. W ogóle, moje najlepsze doświadczenia to dodanie zmielonych grzybów do gorącego kubka "grzybowa", zalanie gorącą ale nie wrzącą wodą i jebs. Ewentualnie trochę cytryny na zmielone grzyby wcześniej.
Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem - {owerfull}
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
