Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3706 • Strona 66 z 371
  • 1 / / 0
Hey hey,

Aktualnie jestem w 3miesięcznym ciągu na fecie. Podczsa ciągu najdłuższe przerwy trwały około tygodnia a było ich aż 2...najczęściej przerwy było po 2 dni czyli np. poniedziałek rano krecha/bombka, na nieprzespaną noc kolejna i z rana, następnego dnia ( wtorek) kolejna.Brane najczęściej 3/4 krechy przez 2 dni. Potem środa,czwartek przerwa i w piątek ten sam schemat i tak mniej więcej przez 3 miesiące. Sporo nocek nie przespanych, do jedzenia się zmuszałem,ale nie zawsze się wcisnęło, brałem różne witaminy w tabletkach, starałem się jeść owoce,warzywa, pić wode.

Reasumując najbardziej odczuwam nieprzespane nocki, czasami pobolewa brzuch, skupienie się jest bardzo ciężkie, słaba pamięć,brak motywacji, zmęczenie itp.....

I tu prośba i pytanie, jak zregenerować organizm ?? Ile spać, żeby odespać te nocki i ogarnąc organizm ?
  • 407 / 41 / 0
To co robiles w ciagu tylko bez fety i spij ile mozesz
  • 48 / 4 / 0
Miewa ktoś zaburzenia pamięci - zerwanie filmu po przyjęciu amph? Ja mam tak, że normalnie coś robię i zdaję sobie sprawę, że nie wiem co robiłem przez ostatnie kilkanaście minut, ewentualnie wydarzenia są mocno zamglone. Obstawiałbym tu już przeoranie łba, bo wraz z doświadzczeniem jest to częstsze. Chodzi tu o zaburzenie pracy któregoś ze szlaków dopaminergicznych?
@Maxxx22
Myślę, że dojście do siebie zajmie Ci około miesiąca. Zarzucić możesz witaminki, ja uzupełniam szczegolnie grupę B witamin, dodatkowo minerały - magnez, potas, sód i nawodnienie się. Ale najważniejsze są: zdrowa, zróżnicowana dieta, ruch fizyczny (najlepiej coś co lubisz - łatwiej się zmotywować). Ja po skończeniu kilkudniowego ciągu z trzema nockami zarwanymi dochodzę do siebie conajmniej tydzień. Najbardziej dokuczliwa jest ta senność i to zamulenie, brak ochoty na wszystko, dlatego tak ciężko jest mi z tym zerwać, feta daje to pobudzenie i ochotę do działania.
  • 235 / 28 / 0
Tak jak kolega wyżej napisał. Funkcjonuj normalnie i "przebolejesz" to wszystko. Ja miałem meth prosto z gara i paliłem, waliłem w nos, z fetą tak samo i zawsze "przeżywałem" te zwały, brałem witaminy itp i po 3 dniach już było normalnie. Wiadomo, robiłem tak, że na zwale waliłen dalej aby było lepiej ale moim zdaniem jeśli chce się przystopować to lepiej się przemęczyć te kilka dni i znowu wrócić do normalności niż cały czas na zwale poprawiać.
  • 184 / 23 / 0
Czy po dwóch dniach jazdy na dobrym ścierwie uśpi mnie Tisercin dawka 25-50mg ? Bo dziś 20mg relanium, 1mg klona + 3 piwa i wiaderko nie dało rady :/ Miał ktoś do czynienia z tym specyfikiem? Mam go jeszcze ze szpitala i w ogóle go nie biorę.
Uwaga! Użytkownik fixoon nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 384 / 39 / 0
04 lutego 2020ROAT pisze:
03 lutego 2020toniemojstyl pisze:
Hej, nie mam pojęcia gdzie mogę znaleźć jakieś informacje na ten temat, więc tutaj się poradzę. Wczoraj od 22 do ok 4 rano wciągnęłam łącznie 0.8-0.9g fety i dosyć ciężko to przeżyłam; okropny ból brzucha i pustka w nim, drżenie, skurcze karku, stany lękowe i problem z oddechem, a dokładniej normalne wdechy, ale przy wydychaniu mnie zatrzymywało. Jakbym wydychała to zapadając się po jakiś schodkach... Szybko i głęboko. Dziś odczuwam straszny ból brzucha i nudności, a nie mogę nawet zwymiotować. Czuję się jakbym miała zaraz padnąć, czy jest cokolwiek co by mi pomogło w tej sytuacji?
Zapewne już Ci wszystko przeszło ale na przyszłość, uważam, że to m.in odwodnienie, brak jedzenia, witamin etc. więc jeśli sie leci to dobrze zainwestować w witaminy, magnez, zjeść coś na siłę, nawadniać się. Dodatkowo jeśli ktoś chce i ma jak to benzo jakieś. Ja przez ok 10 lat ani razu nie zjadłem benzo, zwały przeżywałem konkretne. Dopiero niedawno spróbowałem benzo i byłem w szoku jak to działa bo po wzięciu benzo odchodziły wszelakie chore jazdy, paranoje, lęki itp.
Jedzonko to podstawa u nas przewaznie jedno koryto na trzech przed musi być dokładnie.
Uwaga! Użytkownik NicNieBralem2000 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2 / / 0
Nie do końca wiem od czego zacząć, sytuacja wygląda tak: ziomek dostał działkę "czystej amfy" od przyjaciela rodziny za free i od razu dał znać że w razie jakbym był chętny moglibyśmy zajebać węża na dwóch, i tutaj zaczynają się moje obawy i pytania, mianowicie; dwa tygodnie temu po raz pierwszy brałem połówkę MDMA 350mg, było zajebiście popiłem wcześniej trochę wódą, żadnego zjazdu nie było, czułem się jak młody bóg, tydzień później wziąłem drugą połówkę na imprezie i tu już było nieco mniej kolorowo, po 2,5-3h zacząłem mieć strasznie czarne myśli, byłem w chuj nerwowy ale postanowiłem to odespać i po godzinnej drzemce wytrzeźwiałem i czułem się lepiej. Inny ziomek poradził mi żebym dał mózgowi trochę odpocząć od MDMA na jakiś czas ale dziś pojawiła się opcja zajebania amfy i nie wiem czy byłoby to do końca rozsądne, w temacie wszelkich prochów jestem zielony także prosiłbym o wyrozumiałość i byłbym wdzięczny za jakieś porady, czy w ogóle mam to brać czy jednak odmówić i trzymać się zielska i od czasu do czasu zapodać jakąś pigułe.

Dajcie znać co myślicie.
Dzięki z góry za rady/odpowiedzi.

Przeniesiono do wątku ogólnego - taurinnn
  • 203 / 22 / 0
@godzuu

Jeśli nigdy nie próbowałeś amfy to odpuść. Szybko może sprowadzić cie na dno i doprowadzić do upadku dotychczasowych wartości w twoim życiu.

A co do czystości to raczej każdy dill uważa że ma czysty sort a co drugi rzuca gówno, u nas to wgl jest skrajność bo zdarzają sie agenci co twierdzą że mają czysty sort a trzeba tego jebać 1g na raz a jak im powiesz żeby poszukali innego źródla bo są jebani to sie patrzą jak na zjawe i że to "normalna feta co ty pierdolisz przecież bym wyczul ze cos dosypane" a poczęstowani lepszym sortem stwierdzili że to "dopalacz".


Wracając do tematu, ten nieprzyjemny stan wynikał z tego że wypłukałeś do końca serotonine. feta w nikłym stopniu działa na ten receptor więc nie powinno to wpłynąć na ewentualne loty z fetą
  • 43 / 5 / 0
Pytanko natury technicznej mam. Czy tylko pierwszy raz jest taki zajebisty? Debiut miałem w sylwestra i było całkiem kozak, euforia, nie mogłem przestać tańczyć, super ogolnie. Drugi raz leciałem ten sam sprzęt ze znajomym i znajomą, ale chyba trochę zjebałem z byciem za bardzo ostrożnym i nie chciało się w ogóle to rozkręcić, ciągle czuliśmy że mało i skończyło się tak że chyba przegieliśmy, bo najlepsze było leżenie na podłodze, gadanie, ruszać się za to nikomu nie chciało i było nam niedobrze. Tak czy inaczej, każdy kolejny raz mam wrażenie że nie ma porównania z tym pierwszym, albo przesadzam i w ogóle mi się odechciewa ruszać i na drugi dzień umieram, albo nie ma tej euforii i super pobudzenia. Czy gonię za czymś czego nie będzie i lepiej sobie dać z tym spokój?
  • 2429 / 584 / 155
@Soowa - z doświadczenia (nie tylko mojego zresztą) powiem że faktycznie, najlepsze jest kilka pierwszych razów, potem przyjemność słabnie, czasem i stymulacji jest niewiele przez rozwój tolerancji. Na pewnym etapie przestałam czuć jakąkolwiek euforię po amph (no ewentualnie przy wyjątkowo dobrym sorcie lub stanach maniakalnych). Ale wbrew pozorom od sortu też sporo zależy, bo prąd potrafi być żeniony różnymi wynalazkami, nieraz determinującymi działanie. Ale pytasz, czy dać sobie z tym spokój. Tak. Nie warto się w to pakować. Później bez paru kresek (a jeszcze tolerka rośnie, w dodatku krzyżowa z innymi stimami) zamulasz w pracy, zamulasz przy nauce, ciężko Ci się skupić, a często po prostu nie masz siły wstać z łóżka, zwłaszcza gdy na zwale leżysz z tętnem 40. Więc czy warto? Według mnie nie. Wygląda to teraz jak wyżej, a kiedyś moja wydajność może była mniejsza niż przed kilkoma pierwszymi razami, jednak potem było jeszcze gorzej niż wcześniej. Jak w tej książce ,,Crank” (co prawda o mecie, ale też stim):

,,Moje życie było dobre, zanim natknęłam się
Na bestię.
A potem było
Boskie.
Przynajmniej przez chwilę.”


Nie pakuj się w to. Zdrowia!
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3706 • Strona 66 z 371
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.