Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 508 z 1155
  • 279 / 56 / 0
29 stycznia 2020NicNieBralem2000 pisze:
28 stycznia 2020dgnted pisze:
opio obniża odpornosc? o kurde, to by wyjaśniało dlaczego co miesiac jestem na antybiotyku
kodeina (codeini phobias) przez lata w PL byla stosowana w Gripexach itd dopoki nie wyparlo ja pshelyphedryni czy cos takiego. Jeszcze sa leki na przeziebienie co zawieraka w tabletce kode. Wrecz przeciwnie jak jestes chory to nawet i dobrze jest zarzucic sobie kode wygrzeje ichoroba zelzy. Ja od 6 lat biore kode. Od 6 lat nie bylem nawet przeziebiony. Widocznie masz slaby organizm to nieod kody koda dziala wygrzewajaco przeciwchorobowo koniecznie zamien antybiotyki na czosnek antybiotyk to raz na 5 lat w ostatecznosci on wyniszcza jelita gorzej niz hera.
Jak nie wiesz to nie pisz.
Wszystkie opioidy są immunosupresantami i mogą przedłużać przeziębienia i zwiększać podatność na nie. W takich mixach na przeziebienie sa malutkie dawki mające działać przeciwkaszlowo a nie 300-600mg XD.
  • 2198 / 715 / 0
Racja, ćpuny sobie potrafią naprawdę wymyślnie usprawiedliwić dlaczego ćpają i jak im to pomaga. Chociaż myślę że jednak marihuaniści tutaj przebijają opiatowców.
A wyjątkiem od tego co napisałeś jest naltrekson który w małych dawkach podejrzewa się że wpływa korzystnie na układ odporściowy i ma działanie przeciwzapalne. Ale ta kwestia musi być jeszcze dokładniej przebadana i przetestowany zanim można będzie ją uznać za fakt.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 199 / 26 / 0
@WrakCzlowieka

Właśnie opiatowcy dość szybko widzą że branie do niczego nie prowadzi. No ale to chyba dlatego że palić zioło można bez skrętów i jakiegoś dużego wzrostu tolerancji. Tak z innej beczki, ciągle się zastanawiam jak ktos stad mógł umrzeć na zapalenie płuc przy braniu Thiocodine? Rozumiem że mogło stłumić kaszel ale przecież zapalenie płuc to też gorączka, a lekarze zawsze osłuchują.
Ostatnio zmieniony 25 września 2023 przez deadmau5, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: usunięto zbędny cytat
  • 384 / 63 / 0
@Landsberg2015

Brali objawy zapalenia płuc za skręt po opio
?
  • 2198 / 715 / 0
No i niestety to nie jedyna ofiara tableteczek na kaszel. Śmierć w3ird była jedną z pierwszych głośniejszych na forum i też spowodowana thio. Pękło coś we wnętrznościach, krwotok wewnętrzny. Podobno nie czuła nawet że coś poważnego się dzieje, ktoś chyba pisał że rozmawiał z nią przez neta na krótko przed śmiercią. Niby koda tak słaba a potrafiła tak znieczulić.
Co ciekawe nie kojarzę jakoś takich akcji z Antidolem (pomijając tu celowe olewanie podstaw i notoryczne żarcie bez ekstrakcji i łączenie z alkoholem). Może to dlatego że przy porządnie zrobionej ekstrakcji i odpowiednio małej ilości wody tego para jest naprawdę mało. Może też przez to że jakieś szkody na wątrobie wychodzą dopiero po dłuuugim czasie jak ktoś nie robi sobie regularnie badań w tym zakresie. Thio za to żre każdego z czasem i zbiera żniwo.
Nie wiem jak to wygląda naprawdę i według statystyk, ankiet (jak takowe istnieją) ale widzi mi się że ani ograniczenia ilości sprzedawanych paczek, ani szkodliwe dodatki ludzi nie odstraszają. Coś ta wojna z narkotykami idzie gorzej niż ta w '39.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 60 / 7 / 5
Zarzucone dziś 450mg i chyba dopiero teraz poczułem to o co wszyscy dążą.
Nie brałem nic antyhistaminowego bo lubię się podrapać :D
Szkoda że dopiero 450mg coś mnie robi bo to prawie 30zł za chwilę przyjemności.
Drugim minusem jest też połykanie 30 tabletek, co nie należy do najprzyjemniejszego.

W pewnym momencie nawet spać mi się chciało ale uparłem się żeby nie usnąć by nie stracić fazy.
Thinking isn’t going to get us anywhere.
  • 199 / 26 / 0
Jak długo brałeś Thiocodine? Jak obstawiasz ile pociągnę przy braniu 150 mg dziennie ( 1 syrop)? Taka śmierć w wyniku krwotoku wewnętrznego byłaby nawet ok jeśli by był duży, raczej się człowiek wiele nie namęczy ale już zapalenie płuc mniej. Co to za wojna z narkotykami jak dalej bez recki jest koda i acodin? I po co te leki bez recki skoro na ból można kupić o wiele mocniejsze w dawkach terapeutycznych peralgine i ketonal a na suchy kaszel to niech będzie na receptę nawet dobrze jak takiego kaszlącego lekarz osłucha
  • 2198 / 715 / 0
Za długo, za dużo i za często. Ciężko to czasowo określić bo pierwsze lata brałem go rzadko, a potem to tu był tram, tam PST (niech spoczywa w pokoju), potem oxy, majka (rozczarowanie), helupa. Łatwiej będzie napisać że za kasę na niego wydaną miałbym dwa samochody: jeden jakiś nowy, może nie luksusowy ale... a na drugi, jakiegoś grata też by zostało. Najczęściej brane było chyba 600mg. Szkody fizyczne pewnie ograniczyło w jakimś stopniu to słynne popijanie colą, łykanie leków IPP, zdrowe odżywianie, prawie nigdy nie łączyłem też z alkoholem (nawet jedno piwo to za dużo, serio).

Waląc takie dawki to myślę że latami będziesz czekał na poważny i odczuwalny uszczerbek na zdrowiu. Ale kto wie, każdy organizm jest inny i wchodzi w grę mnóstwo czynników. Realistycznie to będziesz zwiększał dawki i pewnie po 2 latach zacznie bulgotać i kłuć w brzuchu. Potem jest etap nieustannej sraczki, odbijania się jakimś świnstwem że aż na wymioty zbiera, ostry duszący kaszel, osłabienie apetytu. Co dalej to nie wiem, ale pewnie nic fajnego.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 199 / 26 / 0
Ja jestem już poza etapem zwiększanie dawek zszedłem na minimum dające trochę uspokojenia psychicznego. Odrzuca mnie to łażenie po aptekach, mdli mnie po syropie. Ale weź pod uwagę że jestem ultra rapid metabolizer o czym napisałem jeden temat na forum. Oczywiście gdybym się dorwał do jakiegoś innego opioidu typu oksy czy nawet fenatyl to też bym się uzależnił. Już brałem kilka razy tramadol zamiast kody. Ale mam jakieś resztki instynktu plus mało kasy że nie szukam na siłe źródła. Nie napiszę np. do ciebie czy znasz jakieś źródło albo sam sprzedasz albo nie będę szukał na ogłaszamy. Gdzie zresztą mam super źródło pewne na Zolpic ( albo miałem bo od poł roku nic nie kupiłem kto wie czy aktualne) ale też używałem mało bo kasa
  • 1931 / 318 / 0
mi abstynencja od opioidów (sponsorowana śpiączką po "nieco" mocniejszych opioidach + potem niećpanie przez x czasu) zresetowało do pewnego stopnia toleke. Jakież to było moje zdziwienie jak 150 mg poklepało o.O Myśle, że dodatkowo zaprzestania spożywania soku pomarańczowego od X czasu też miało na to wpływ (pomarańcze posiadają [podobnie jak wszystkie cytrusy] grejpfjuty właściwości spowalniające metabolizm cytochromu cyp2d6 [choć w znacznie mmniejszym stopniu - przy czym to się kumuluje, tak samo jak wasza nędza życia]).
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 508 z 1155
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.