Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Mi też z początku robili problemy z Bundonolem. Recepty były sprawdzane (na zapleczu) przez chyba każdego członka personelu przez 10 minut, a i tak raz mi zakwestionowali - babka z uśmiechem na ustach mówi "nie mogę panu wydać, bo recepta jest źle wypisana". Ja pytam, co się nie zgadza? Ona, że sumaryczna ilość mg. Ja do niej, żeby jeszcze raz policzyła, bo na pewno się zgadza. Ona do mnie, że już liczyła i do widzenia. Ja zacząłem przy niej głośno liczyć i wyszło tyle, ile na recepcie. Ona z obrzydzeniem wzięła jeszcze raz do ręki (receptę) i zaczęła liczyć na kalkulatorze. Znowu jej wyszło źle... ale przynajmniej widziałem, gdzie popełniła błąd w działaniu i wytłumaczyłem jej jak dziecku... wyraźnie już zdegustowana w końcu wydała.
Zastanawiam się, ilu (starszych i schorowanych w tym) ludzi odprawili z niczym z własnej niewiedzy / głupoty.
W jednej aptece baba mi mówi, że muszą mieć wykupioną specjalną koncesję na ten lek- coś takiego , w drugiej wcale mi powiedziała, że nie..absolutnie, to tylko w szpitalach. Poza tym lek jest wypisany przez lekarza chorób wew a nie specjalistę i takie tam dyrdymały . Na szczęście biorę tylko doraźnie- 1-2 góra 3 x w tyg dawkę 0,2 mg więc 2 opakowania wystarcza mi na długo. Ale ogólnie masakra. Nie mam tu na myśli ćpunów, ale człowiek chce leczyć ból, znaczy uśmierzać, a takie pindy robią problemy. Co za zwyczaje...
O dziwo w jednej aotece takie stare babuszki- stwierdziły że nie mają pozwolenia na sprzedaż, a w drugiej młoda babeczka nie chciała wydać.
Gadki o koncesji to zwykły farmazon. A dlaczego nie chcieli Ci widać mimo, że miałeś receptę?
Generalnie trzeba walczyć o swoje i nie dawać się zbywać takimi tekstami.
W drugiej mi mówiła, że nie wydają leków narkotycznych bez recepty lekarza np neurochirurga .
Nie mam doświadczenia, kupowałam pierwszy raz, nie wiedziałam że takie jaja będą. tym bardziej przy dawce najmniejszej z możliwych jak 0,2mg. Natomiast z plastrami transec NIGDY nie miałam kłopotu, wydawali w każdej aptece, a tosz to ta sama substancja przecież.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
03 lipca 2019butyrfent pisze: Bo jezeli mówimy o efektach " rekreacyjnych" to po 2 mg oczy się same zamykaja xd co nie zmienia faktu ze buprenorfina jest przereklamowana niestety ; (
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
