Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 92 / 16 / 9
Moją wizją odnośnie prawa narkotykowego jest pełna legalizacja z kontrolą częstotliwości zakupu. Powinno to się opierać, jeśli nie w oparciu o dowód, to anonimową (zawierającą tylko zdjęcie, nr i zabezpieczenia) kartę. Karta ta przyznawałaby limit - np. 300 mg MDMA/200 mg 5-MAPB nie częściej niż co 6 tygodni, 1 g czystej amfetaminy na miesiąc itd. do nabycia w aptece. marihuany czy grzybów nie byłoby sensu reglamentować ze względu na niską/umiarkowaną szkodliwość oraz łatwość wytworzenia. Z kartą mogłaby być sprężona aplikacja, która np. pozwalałaby użytkownikowi sprawdzić, czy może dorzucić, przypominała o jedzeniu, nawodnieniu, pójściu spać w przypadku fety, z bazą placówek pomocy uzależnionym; z poradami w sytuacjach awaryjnych czy pozwalająca sprawdzić (jeśli urządzenie użytkownika ma pulsomierz), czy puls mieści się w normalnym zakresie po zażyciu danej substancji, sprawdzająca interakcje. Chociaż podobne aplikacje już są, to pewnych funkcji jednak ze względu na nielegalność dragów nie mogą mieć. Oczywiście poprawiłoby to jakość towaru i dość skutecznie zredukowało dilerkę. Wspomniana wcześniej aplikacja mogłaby też być dostępna dla pacjentów z przepisanymi opio czy benzo i być używana do zmniejszania ryzyka uzależnienia, może nawet mieć plan zejścia z dawki z opisem jak zrobić roztwór (w przypadku benzo).

To, że te karty miałyby zdjęcie, imo powinno wyeliminować pożyczanie kart od niećpających znajomych czy działalność grup przestępczych kupujących czysty temat za pośrednictwem setek kart na słupa. Mimo to nadal wyczuwam, że w mojej koncepcji jest jakaś luka. Wskażcie proszę gdzie.

edit: zaczęłam myśleć sama nad odpowiedzią i ogarnęłam gdzie są te dziury, przecież reglamentacja fenidatów, opio i benzo nie zapobiegła pojawieniu się szarej strefy i rc. Nie wiem czy mój naiwny wysryw jest w ogóle wart poważnej dyskusji, jeśli nie to mode weź to proszę usuń.
  • 12719 / 2460 / 0
Coś takiego sprawdzić mogłoby się chyba tylko w Korei płn : )

"Z kartą mogłaby być sprężona aplikacja, która np. pozwalałaby użytkownikowi sprawdzić, czy może dorzucić, przypominała o jedzeniu, nawodnieniu, pójściu spać w przypadku fety"

Czyli ktoś chodziłby naelektryzowany fetą i aplikacja miałaby mu nakazać pójść spać? Czy wcześniej wydrukuje 80 mg diazepamu? : D
  • 510 / 110 / 0
jeszcze przed nakazaniem pójścia do wyra taka aplikacja mogłaby analizować przed wysłaniem posty naćpanego użytkownika forum o 4 nad ranem
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2104 / 467 / 37
@up dobry plan hehe, po przyjęciu określonej liczby klonazepamu i alkoholu appka wylogowywałaby użytkownika z hyperreala, po czym następne logowanie byłoby możliwe dopiero po np. 12 h godzinach snu.
Lubisz koks?
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.