Pierwszy raz z kodeiną to była połowa kwietnia i chyba 4 post na forum. Tyle pamiętam.
13 listopada 2019Lubieduzedupy0 pisze: to prawda niestety, z opio bardzo ciężko jest wyjść samemu bo jeśli komuś nie przeszkadza zjazd fizyczny do zjazd psychiczny na pewno bardzo mocno zadziała i za każdym razem kiedy jest mi źle przypominam sobie o tym miłym ciepełku i tym pięknym stanem jaki daje koda i wsm sama zaczynałam rekreacyjnie raz na jakiś czas i tak to trało moze z 3mieś aż do dnia gdzie kode zapiłam alkoholem i nie skończyło sie to dobrze więc odstawiłam to na ponad pól roku, i przyszedł taki okres w wakacje gdzie piwko ze znajomymi już nie było czymś wow a codzienną rutyną więc pomyślałam "hmm wsm to wezme kode, może tym razem będzie lepiej" i faktycznie było fajnie aż zaczęłam brać za każdym swoim problemem, czasem morfina wleciała, potem stres związany ze szkołą i zanim się obejrzałam mamy połowe listopada a ja jestem w ciągu od sierpnia (z jedną tygodniową przerwą ale nie dałam rady i po tyg zarzuciłam kode) i dopiero dziś, po kolejnym skręcie zdałam sobie sprawe że to koda kieruje moim życiem i wszystko dopasowuje pod nią a myślałam że mam wszystko pod kontrolą, no niestety a zaczęło się tak niewinnie :/
niedługo będzie Cię funkcjonariusz budził jak sobie dasz opium per rectum i zapijesz 700 kody
13 listopada 2019NickInnyNizWszedzie pisze: Piszę ten post tylko po to żeby pamiętać kiedy wjebalem się w opiaty, nic tu nigdy o nich nie pisałem ale już kurwa po ptokach. Jak po 2 miesiącach grzania "na sportowo" 1g to lajtowo dawka, wiedz że coś się dzieje.
Wujek czemu Ty bierzesz az tyle? to się serio mija z celem, jak nie walisz w ciągu to twoja tolerancja jest ciągle niskim poziomie a i z kazdą dokładaną paczką przyrost fazy jest coraz slabszy. Lepiej sobie rozloz ten 1g na dwa czy trzy razy ;-)
z tego co mowisz chyba wynika, ze na zakrecie, albo sie ogarniesz albo poplyniesz. Ostatni moment, zebys sie wymiksowal z tej zabawy bez duzych strat.
W ogole to zauwazylem, ze jest cos takiego jak tolerancja chwilowa i jakas taka "absolutna". W tym sensie, ze np. kiedy sie bierze w ciągu i zrobi sobie przerwę na kilka dni, to przez kilka dni male dawki klepią super, ale wystarczy wziąć 3 dni i tolerancja od razu wskakuje na stary poziom.
I analogicznie jak ktos dopiero zaczyna brac, bierze spore dawki przez kilka dni to normalne dawki nie dzialaja, ale kilka dni i tolerancja u kogos takiego znowu jest praktycznie zerowa.
Ja napierdalalem po 1.5 grama kody już a wystarczyło 3 dni przerwy na baklofenie i 750 mg wysłalo mnie do raju
Jebać już tą kode. Po stówę dziennie na to wypierdalalem i sralem po 5 razy dziennie. Działało pięknie, ale oblatywania 6 aptek dziennie + sulfo to na dłuższą metę skończyłoby się źle
Przerzucilem się na DHC i dziś 600 mg i byłem w raju. Potrzynalo 5 godzin potem lekko pregabaliba i można się kłaść spać a dwie paczuszki DHC tylko na mnie czekają jutro :D wezmę jakoś o 15 to mocniej klepnie, a może się zdecyduje odczekać jeden dzień jeszcze to pojutrze przeniesie mnie do krainy z bajki :D i taki piękny dzień w sobotę słońce i ciepło idealne na spacer ze słuchawkami na uszach po ulubionym parku mmmmm
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
