...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4096 • Strona 271 z 410
  • 440 / 111 / 0
08 października 2019NegatywneWibracje pisze:
najbardziej inwazyjną i niebezpieczną drogę podania.
Co do iv, to chodzi o tylko tyle i aż tyle, co w powyższym cytacie. Po co używać tej drogi podania, skoro dokładnie to samo można osiągnąć inną metodą?

Chciałbym także zacytować w tym momencie post koleżanki SandS, która trafnie, być może, ujęła kwestie związane z dożylnym przyjmowaniem opioidów w dłuższej perspektywie czasu.
08 lutego 2019SandS pisze:
Powiem Ci tak - lepiej PALIĆ hel, niż walić po kablach buprę.
Znam grzejników z dwudziestoparoletni stażem, co palą hel i na detoksie w mig dochodzili do siebie, a ciągle mieli euforię i przysypki po spaleniu nawet pół ćwiartki (to taki delikwent mi zasypiał, podczas gdy ja, po rocznej przerwie, z o wiele krótszym stażem z opio, wróciłam do walenia iv i już po miesiącu NIC nie czułam po jakiejkolwiek dawce, mogłabym zajebać 10 cwiartek iv i nic, nawet wejścia nie mam. No i depresje i doły się także zaczęły od bupry iv (akurat bupra to była pierwsza moja substancja, którą zaczęłam podawać iv, więc najgorsze się od iv zaczęło).
I PAWS-y mam straszne, a ci, co palą, a znam takich wiele, to dochodzą do siebie po odstawce mega szybko. A ja się męczyłam z rocznym PAWS-em i w końcu mówię, że pierdolę to i walę dalej, bo mija rok 1000% czystości od czegokolwiek, a ja z łóżka zwlec się nie mogę, to pierdolę to i walę dalej.

Więc jak teraz patrzę na tych, co palą 10-20 lat i po PÓŁ ćwiartki łapią ostre noddy, to im zazdroszczę - ja mam staż kilkuletni i ŻADNA ilość jakiegokolwiek opio nie sprawi, że ją w ogóle poczuję, bo walę iv.
Walić iv się po prostu nie opłaca. Jest więcej postów na forum dokładnie w stylu tego powyższego, ale nie chce mi się szukać.
08 października 2019Hexe pisze:
I to właśnie mnie mocno interesuje - dlaczego kablarstwo to takie ześcierwienie siebie, huh? Bo ja znam wielu i prawie każdy z nich to dobry człowiek. Ale może bredzę, bo jestem kablarzem!
Narkomania jako taka jest ześcierwieniem. Mi nie chodzi o to, że „kablarze” są większym ścierwem niż osoby przyjmujące substancje w inny sposób. Wszyscy jesteśmy tacy sami, nieważne jak przyjmujemy. Droga podania iv jest po prostu złą strategią. Chcemy ćpać długo i mieć z niego więcej przyjemności, to nie walimy iv, bo w dłuższej perspektywie czasu na tym stracimy.

Fuzja - 909

@guccilui Wydaje mi się, choć nie jestem pewny, że Ty też już długo i intensywnie bierzesz opiaty, ale nie przeszedłeś na iv. Chętnie poznałbym Twoje zdanie w kwestiach drogi administracji opio, jeśli można oczywiście „wywołać Cię do tablicy”. A może już walisz iv? Opłacało się? Ewentualnie, dlaczego wciąż nie przechodzisz na tą „najbardziej ekonomiczną” roa?

Prosiłbym o scalenie z poprzednim moim postem.
  • 468 / 98 / 0
Wydaje mi się, że Gucci bierze iv, ale na sportowo. Albo coś mi się myli. W sumie, niech on sam się wypowie.
If I could be free from the sinner in me
  • 1509 / 223 / 0
@WiedzaRadosna, ale Ty nie biegasz po mieście i forum i nie wykrzykujesz, że kablarze to najgorsze śmieci. Czy tak robisz? :D

A ja wiem, że Guczek zaczął niedawno przygodę z ifau i zdaje się, że strzela już wszystko (opio), co w łapy wpadnie, byle by iv, czyli klasyczny zboczeniec kablarstwa. %-D
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 418 / 55 / 0
Major jedzie na detoks do Choroszczy. Był może ktoś z Was w przybytku?

https://www.youtube.com/watch?v=hP8lGbsjJRI
  • 1916 / 335 / 2
08 października 2019WiedzaRadosna pisze:
@guccilui Wydaje mi się, choć nie jestem pewny, że Ty też już długo i intensywnie bierzesz opiaty, ale nie przeszedłeś na iv. Chętnie poznałbym Twoje zdanie w kwestiach drogi administracji opio, jeśli można oczywiście „wywołać Cię do tablicy”. A może już walisz iv? Opłacało się? Ewentualnie, dlaczego wciąż nie przechodzisz na tą „najbardziej ekonomiczną” roa?

Prosiłbym o scalenie z poprzednim moim postem.
Hexe napisała, po 10 latach przygody zacząłem niedawno hukać iv. Bardzo długo się trzymałem i dalej bym się pewnie trzymał, gdyby nie kwestia ekonomii. Nic bardziej się nie opłaca długofalowo, niż majka iv. Tolerkę wywala każde roa, więc się nie czepiajcie i pomińmy tę kwestię. Oksy jest świetne, ale za drogie / za krótko działa. DHC po otworzeniu słoiczka znika tak szybko, jak jakieś cukierki. fent działa za krótko. No i zostaje majka, oralnie jednak trzeba większej dawki i nie ma wjazdu, a tak to dzieli się turkusa i można hukać, dopóki tolerka nie urośnie.

Iv różni się przede wszystkim higieną podania, tutaj trzeba nabrać wprawy, błędów ciężko uniknąć, ale jak się ma jakiekolwiek rozeznanie co się powinno robić a co nie, nic nie powinno się dziać. Miałem już różne opuchlizny, bolesne miejsca,siniaki i wszystko zeszło dzięki maści tribiotic z antybiotykiem + heparyna. Tutaj ukłon dla @Hexe bo ona doradziła tą świetną maść. Wjazd to oczywisty plus tak samo. Ale jakbym miał naprawdę sporo towaru, np. oksy, to śmiało nie musiałbym wszystkiego ładować w kabel, do nocha też by sporo poszło. Także hukanie jest bardzo przyjemne, ale nie mam czegoś takiego że żałuję że tak późno zacząłem to robić. Ja od zawsze starałem się nie jechać za szybko po bandzie, mimo że wpadałem zawsze w ciąg jak poznałem nowe opio, także @Kanda niestety, zresztą branie iv na sportowo to jakiś oksymoron jak dla mnie.

Prędzej czy później i tak to nastąpi u każdego wjebanego, przede wszystkim z powodu ekonomii. Tak w ogóle dobrze, że użyłeś mentiona, bo na hajpa zaglądam już tylko po to, żeby odpisać na privy. Jakoś mi się nie chce tyle pisać, co kiedyś.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 86 / 6 / 0
Poleciłby ktoś lekarza od uzależnien w Bielsku?
Odstawiam opioidy
  • 133 / 5 / 0
Mam do was wszystkich pytanie moi kochani. Jest tu mnóstwo osób z różnymi doświadczeniami. Jesteś uzależniony od kodeiny 900mg dziennie (600mg poludnie i wieczor 300mg) + podbijam to Acodinem w dawkach 450mg I wieczorem około 225mg jakoś, różnie to bywa. Czasem jakieś piwa. Ostatnio dwa tygodnie do tego relanium 25mg dziennie. Byłem dwa razy na detoxie w szpitalu i w obu przypadkach wyszedłem na żądanie bo nie znoszę szpitali i nie daje tam rady po prostu. Więc zapisałem się do psychiatry na poniedziałek. Nieznany jest mi ale prywatnie za 150zl. Myślicie że jakoś rozpisze mi detox od tego w miarę rozsądnie? Jakoś buprenorfina czy cokolwiek? Nie znam sie zupełnie. Brałem tylko to co brałem i nie interesowalem się niczym :(
Bo powiem mu że do szpitala mnie nie przyjmą bo jest okres oczekiwania po wypisaniu na żądanie, pozatym mam fobie co do szpitala i od razu wychodzę. Myślicie że coś mi da ta wizyta u psychiatry? :płacz:
  • 317 / 78 / 0
Ziomek, moim zdaniem w Twoim przypadku nie ma sensu schodzenie buprą czy innym opio, bo koda to najsłabszy opioid i spokojnie możesz sobie z niej zejść zmniejszając dawki. Wejdź sobie w dział detoks i przeczytaj poradnik DexPL jak odstawić opio w domu. Tam masz rozpisane, jak schodzic z dawek, jak się przygotować do detoksu, jaką obstawę lekową ogarnąć i wszystko co trzeba wiedzieć, odstawiajac opio.
Jeżeli nadal nie jesteś pewny jak się do tego zabrac: idź do psychiatry, ale takiego, który specjalizuje się w leczeniu uzależnień. Niech pomoże Ci rozpisać redukcję, ale nie daj sobie wcisnąć żadnej bupry, bo będziesz z niej schodzić znacznie dłużej i boleśnie niż z kody.
Powodzenia! ;)
  • 49 / 17 / 0
Już to gdzieś pisałem, że jak sobie samemu nie umiesz powiedzieć dojść, to nikt inny Ci nie pomoże. Wal psychiatrę. 150 masz w kieszeni. Efekt taki sam jak byś poszedł na NFZ.
Te dawki nie są duże. Od jutra nić nie bierzesz kody, a rolki szybko ograniczasz. Za tydzień lub dwa dochodzisz do normalności. Jedynie co to kup sobie elektrolity. Wystarczy. Jesteś mężczyzną ? Jak nie pomoże, to idź na terapie. Tam Cię przetyrają przez dwa lata.
Ty się musisz zmienić! Od tego zacznij.
Albo zrób tak jak ja, pogódź się z tym i nie rób sobie wyrzutów sumienia. Też się da żyć. I jest przyjemnie.
Uwaga! Użytkownik WhitePearl nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 133 / 5 / 0
Wlasnie w tym problem, ze teraz przeprowadzam sie bo wczesniej moi rodzice utrzymywali mnnie, mysla ze wyszedlem z nalogu juz i wlasnie przeprowadzam sie na poczatku listopada wiec musze pracowac. A jak niczego nie biore tojest tragedia psychicznie i fizycznie, moze jakos wyjatkowo ta kode mi organizm przerabial.. Musze znalezc jakies wyjscie z tego zebyn na kode i acodin nie wydawal po 70zl dziennie i po prostu dobrze sie czul bo po takich ilosciach tabsow nie wyobrazam sobie teraz pracowac. Nie pracuje od poczatku 2018r. Chuj z Acodinem i piwami co jakis czas. Ale do diazepamu i kody mnie ciagnie bardzo. Co moglbym powiedziec temu psychiatrze? :halu:
ODPOWIEDZ
Posty: 4096 • Strona 271 z 410
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.