Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Myslalem ze będzie lajtowo a leciał tabs 0,4 co chwile a skręt nie mijał...
To tylko przestroga jeśli ktoś myśli ze poleci sobie bezkarnie na oxy miesiąc i wrzuci 3x3 tabsy bunondolu i będzie ok
Gdy ostatnio miałam buprę, bawiłam się z tym Transtecem w przerabianie do iv. Ile ja się nawkurwiałam przy tym, to głowa mała. A na koniec i tak jedne, co poczułam, to posmak spirolu w gębie/nozdrzach, że rzygać mi się zachciało. buprenorfina na pewno może być pomocna przy wychodzeniu z opio, ale nie można też się wygłupiać i żreć tego, gdy się schodzi z kodeiny, bo to bez sensu. Ale przy okazji można się tym naćpać. Pamiętam, że lata temu, gdy dostałam kawałek Transteca, a żarłam jak pojebana kodeinę i dopiero miałam za sobą pierwszy raz w morfiną, to bupra poklepała mnie naprawdę srogo - noddy, rzyganie. Podręcznikowe ujebanie.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
wiadomo że trzeba jak ognia unikać brania bupry jeśli jeszcze działa na nas jakiś inny opioid bo może to spowodować wyparcie tegoż opioidu i natychmiastowego skręta tzw. precipitated withdrawal
pytanie brzmi co robić jeśli już takie okoliczności wystąpią, powiedzmy że już mamy wrażenie że można wziąć buprę, bierzemy ją ale jednak zaczynamy się czuć coraz gorzej - co robić? brać więcej bupry, małe dawki bupry co chwile, szukać jakiegoś mocnego pełnego agonisty np majki żeby się zaleczyć?
jeśli ma ktoś jakieś doświadczenia z tym to proszę o odpowiedź
co do blokowania przez bupre innych opioidów to zależy - ja np. będąc na niej mogę zarzucić sobie kodę czy majke i czuje je dość dobrze, może trochę słabiej ale jest w miarę ok
po takim wrzuceniu normalnego opio będąc na buprze też odczekuje te co najmniej 24 godziny do następnej dawki plastra (to konieczne czy nie w takim wypadku?)
No i potem zdziwko, jak mu robiłam pierwszego strzała i zero wjazdu. Działanie co prawda poczuł, ale oczywiście dużo słabsze i krótsze.
Zresztą poznaliśmy się tutaj, jak to czytasz to pozdrawiam i odpisuj mi na Signalu :D
12 września 2019Jaylin pisze: Mój kumpel buprą zjebał sobie pierwsze iv w życiu, bo się nasączył, lecząc skręta po kodzie i nie pomyślał o tym, żeby poczekać te trzy dni co najmniej.
No i potem zdziwko, jak mu robiłam pierwszego strzała i zero wjazdu. Działanie co prawda poczuł, ale oczywiście dużo słabsze i krótsze.
Zresztą poznaliśmy się tutaj, jak to czytasz to pozdrawiam i odpisuj mi na Signalu :D
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
