Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Podziel się posiłkiem, chamie
Podziel się posiłkiem, chamie
ALE TO JEST KURWA DOBRE
Dziękuję.
Podziel się posiłkiem, chamie
21 sierpnia 2019juzjestemgrzeczny pisze: No i byłem. A raczej jestem.
ALE TO JEST KURWA DOBRE
Dziękuję.
Napiszę jak trochę ochłonę, bo czuję się jak prawiczek po rozprawiczeniu. Na NG stygnie też raport.
Jedynie co mogę napisać to, że jak dla mnie o wiele przyjemniejsze niż kwas tradycyjny, wydaje się o wiele lżejsze i delikatniejsze w działaniu. Pierwsze efekty po jakichś 15 minutach, po 1.5h pełnia.
Podziel się posiłkiem, chamie
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30617391
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
