Skazanie będzie z art. 62 ust. 2 (posiadanie dużej ilości narkotyków), to było GBL około 50 ml płynu, biegły stwierdził, że można tym ućpać 50 osób.
Kara: 1 rok w zawieszeniu na 2 lata, grzywna, wstrzymanie się od spożycia substancji psychoaktywnych i kurator.
Moje pytania:
1. Jak wygląda sprawa z kuratorem, jak rozumiem są to wizyty niezapowiedziane. Jak często i czy w ogóle są wykonywane testy (jak rozumiem) moczu na obecność. Czy to częsta praktyka? Rzecz w tym, że skazany jest nerwowym człowiekiem, i od czasu do czasu musi łyknąć Xanax albo Tranxene kupione na lewo, który oczywiście wyjdzie w takim teście.
2. Jeśli te testy są przeprowadzane, co skazany by potrzebował, żeby benzodiazepiny były wyłączone z takiego testu. Recepta od psychiatry? Ale ta przecież przekazywana jest w aptece przy zakupie. Ksero recepty? Jeśli skazany pójdzie do psychiatry i przekona go, że awaryjnie musi mieć pod ręką Xanax, bo wiadomo, jak życie wygląda, to na jakiej podstawie jest to lek przyjmowany w leczeniu. Przecież nikt skazanemu nie napisze oświadczenia, że może spożywać jakiś konkretny lek. Jak to wygląda w praktyce?
Benzo są lekami z grupy P, tak więc wchodzą w określenie" środki uderzające". Natomiast są tez lekami. Jeżeli masz podstawkę od lekarza - śmiało pokazujesz i walisz tyle ile chce. Od lekarza dostajesz zaświadczenie i przyjmowanych lekach. Na druku z pieczątką.
Najważniejsze, żebyś nie wpadł na jakąś minę i nie został zatrzymaj z trawą, czy tym jebanym gieblem...
Powodzenia...
PS. Aha. Wizyty kuratora są 2x do roku max (chyba ze ktoś doniesie, że się źle prowadzisz - kurator może pogadać z sąsiadami, rodziną Twoimi bliskimi itd)
Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
