RytmiczneZwierciadlo pisze: A druga sprawa to to, że po PST zapieraniczalem jak głupi. W pracy 200% normy. W domu wszystko ogarnięte. Ciekawe co za to odpowiadało. Może przyjęcie np 600mg m, ale PO dałoby podobny efekt. Ja tego nie sprawdze, bo szkoda mi materiału.
random abuser pisze:Czy sytuacja makowa jest taka jak przez ostatnie 2 lata tzn bardzo zła?
Schodzę z oksykodonu, doszedłem do dawek bupry 0,1mg (2, 3 razy dziennie) i zszedłbym czymś łagodniejszym jeszcze bardziej, bo jak odstawiam zupełnie dalej mam efekty odstawienne. Nie chcę kodeiny, bo suflo bardzo źle działa, a poza tym działa bardzo krótko. Czy schodzenie przez PST nie byłoby dobrym wyjściem?
@random abuser - ja bym nie kombinował. Z takich dawek możesz redukować co kilka dni z 3x dziennie na 2, potem 1. Myślę że w góra 3 tygodnie wyzerujesz bez większych problemów. koda to koszmarny pomysł, będziesz czuł że to za mało i zanim się obejrzysz będzie 300mg 3 razy na dobę. kodeiną trudno redukować. Poza tym inne działanie, krótsze i bardziej intensywne co też nie sprzyja rzucaniu czy zmniejszaniu dawek/częstotliwości.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
W PST, poza morfiną masz jeszcze kodeine i całe mnóstwo innych substancji które mają wpływ na cialo.
Nie masz pojęcia ile czego jest, różnice są nawet między paczkami.
Skręt po PST nie jest przyjemny, śmiem twierdzić że może być gorszy od heroiny.
kodeina nie jest zła do odstawienia pod pewnymi warunkami:
Dostajesz wydzieloną porcje.
Trzymasz się ustalonego planu.
Robisz to maksymalnie krótko.
Skoro przeszkadza Ci sulfogówno to używaj antidol.
Mógłbyś użyć kodeiny ale jest to mega ciężkie. Co chwilę będziesz chciał dobierać. Moim zdaniem albo ktoś Ci wydaje, przykładowo przez 5 do 8 dni, stopniowo zmniejszając dawkę.
Albo samemu nie dasz rady.
Przepraszam ale taka jest smutna prawda. Sam to przechodziłem :)
PS. Jeżeli odstawiasz ale tak naprawdę, to koda co 12h,nie 4 razy dziennie.
Wychodziłem z mega ciągu, czułem się źle w okolicach 10h ale wiem że później mi to dużo dało.
Powodzenia
Ale jednocześnie kilka lat na maku nie skłoniło mnie do detoksu i ośrodka. A wystarczyło 2 miesiące na mst i już w poniedziałek dzwonię do ośrodka.
koda tez słaba opcja, bo ta suka nie działa.
Chciałem przejść na PST, bo z tego co się orientuje jest dosyć słabe teraz i mógłbym jeszcze bardziej przez to redukować (bo ciężko odmierzyć mniej niż 1mg bupry).
Te nowsze paczki z bakalanda [250g] działają jak ok 5 tabletek kodeiny. Przy twojej tolerce zaleczysz skręta po kilku paczkach, ale nic więcej. Taniej ci wyjdzie zejsc na tym co masz. Tak naprawdę ostatni raz dobry mak, ktorym dało się OK naćpać płukałem we wrześniu. Czyli rok prawie.
Potem już były lipne maki baka 89, 55, 56 i kerf 88 a od nowego roku zero
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
