Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ekspertem wielkim też nie jestem, ale trochę porównania mam i zawsze te kozaki były jak napisałem, każdy był w tej formie (kolor biały albo różowy, loteria, ale oba zawsze wypierdalą mocno po ilościach o których pisałem)
serotoninowy pisze:[mention]Fothermucker[/mention]
Na 99% pasta . Najlepiej to wysuszyć i będziesz miał proch ale licz się że ubędzie przykładowo z 5g około 1.5g .
Bardziej toksyczna jest w takiej postaci jak zażywasz, działa intensywniej ale krócej. Przynajmniej ja miałem takie odczucia swego czasu.
Jednak z tym zjedzeniem obiadu to chyba lekka przesada.
Kolor śnieżnobiały - z tak białą feta chyba nie miałem nigdy do czynienia - zawsze była trochę szarawa, albo żółtawa (żółtawe zawsze były mocne, a te szarawe to wałek).
Strasznie mocny ma zapach - z tym że każda feta, z którą miałem do czynienia śmierdziała praktycznie tak samo, a ta obecna ma zupełnie inny zapach - kojarzy mi się z czymś do odkażania/dezynfekcji w szpitalu, czy u weterynarza - o intensywnym zapachu.
Konsystencja - to najbardziej mokry towar jaki widziałem, w dużych bardzo lepkich "kamieniach", nie da się rozgnieść na proszek - zostają małe zlepki.
Smak - najochydniejsza rzecz z substancji, które do tej pory smakowałem.
Niestety moja waga nie daje rady z tak małymi dawkami, więc spróbowałem kreskę grubości i długości standardowej zapałki.
Generalnie wydaje mi się, że jestem pobudzony, może nawet trochę roztrzęsiony, szczęka delikatnie drży, z tym że piłem wcześniej kawę no i jestem nerwicowcem i takie efekty to u mnie norma.
Puls 95.
Chciałem sprawdzić Marquisem i Mandelinem, ale nie zaszła żadna reakcja, z tym że niestety wyglądają jakby degradowały (data przydatności 08.19), szczególnie Mandelin jest mocno żółty :(
Jakieś szanse, że to feta?
Najbardziej zastanawia mnie ten zapach i smak, serio zupełnie inne właściwości niż wszystkie wcześniejsze.
Po przeczytaniu twojego opisu odnoszę wrażenie że mówisz o fecie która w moich okolicach nazywa się vanish. Historia tego towaru jest taka, że albo był nie do końca oczyzczony, albo przejebany jakimś gównem z proszków do prania, nie wiadomo która historia jest prawdziwa
A wracając do konsystencji to też się bardzo zgadza. Okropnie mi ten opis przypomina tę fukę która się czasem pojawia u mnie na mieście.
13 czerwca 2019p420 pisze: szary speed to dla mnie jakaś abstrakcja
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
