Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 465 • Strona 35 z 47
  • 2876 / 266 / 0
jak pisałem moje wnioski nie muszą być regułą, może Twój speed jest mieszany z czymś, co właśnie 'pozaklejało' tego speeda czy coś :D
ekspertem wielkim też nie jestem, ale trochę porównania mam i zawsze te kozaki były jak napisałem, każdy był w tej formie (kolor biały albo różowy, loteria, ale oba zawsze wypierdalą mocno po ilościach o których pisałem)
  • 398 / 48 / 0
serotoninowy pisze:
[mention]Fothermucker[/mention]

Na 99% pasta . Najlepiej to wysuszyć i będziesz miał proch ale licz się że ubędzie przykładowo z 5g około 1.5g .

Bardziej toksyczna jest w takiej postaci jak zażywasz, działa intensywniej ale krócej. Przynajmniej ja miałem takie odczucia swego czasu.

Jednak z tym zjedzeniem obiadu to chyba lekka przesada.
Jadłem z kumplem to coś na Poznaniu wydaje mi się, że amfa to nie jest, raczej jakiś jej odłam, niby bania fajna i przyjemna ale brakuje ciągle czegoś, walniesz niby 0.2, zrobi się fajnie, dorzucasz kolejne 0.2 i trip prawie bez zmian, a najdziwniejsze jest jak wypije się tego browara to jesteś sfazowany jak po trzech a bania wtedy robi się zajebista, co po prawdziwej fecie takie coś nigdy nie miało miejsca.
  • 5035 / 893 / 0
Tak działa pasta wlasnie. Trzeba wysuszyć.
  • 2876 / 266 / 0
ja bym strzelał bardziej w jakieś mieszane mocno z kofeiną czy coś, przecież po dobrym speedzie, nawet jak jest jeszcze nie do końca suchą pastą, to co najwyżej mniej się wchłonie czy coś, ale przecież wypierdolić powinno
  • 446 / 95 / 0
Wpadło w moje ręce coś, co podobno jest fetą.

Kolor śnieżnobiały - z tak białą feta chyba nie miałem nigdy do czynienia - zawsze była trochę szarawa, albo żółtawa (żółtawe zawsze były mocne, a te szarawe to wałek).

Strasznie mocny ma zapach - z tym że każda feta, z którą miałem do czynienia śmierdziała praktycznie tak samo, a ta obecna ma zupełnie inny zapach - kojarzy mi się z czymś do odkażania/dezynfekcji w szpitalu, czy u weterynarza - o intensywnym zapachu.
Konsystencja - to najbardziej mokry towar jaki widziałem, w dużych bardzo lepkich "kamieniach", nie da się rozgnieść na proszek - zostają małe zlepki.

Smak - najochydniejsza rzecz z substancji, które do tej pory smakowałem.

Niestety moja waga nie daje rady z tak małymi dawkami, więc spróbowałem kreskę grubości i długości standardowej zapałki.

Generalnie wydaje mi się, że jestem pobudzony, może nawet trochę roztrzęsiony, szczęka delikatnie drży, z tym że piłem wcześniej kawę no i jestem nerwicowcem i takie efekty to u mnie norma.
Puls 95.

Chciałem sprawdzić Marquisem i Mandelinem, ale nie zaszła żadna reakcja, z tym że niestety wyglądają jakby degradowały (data przydatności 08.19), szczególnie Mandelin jest mocno żółty :(

Jakieś szanse, że to feta?
Najbardziej zastanawia mnie ten zapach i smak, serio zupełnie inne właściwości niż wszystkie wcześniejsze.
  • 790 / 136 / 0
@pandimen z jakiego regionu jesteś? Bo jestem w szoku, że jedyna amfa jaką macie jest żółta lub szara. U mnie ścierwo jest zazwyczaj białe, ewentualnie lekko żółte/pomarańczowe/różowe.
Po przeczytaniu twojego opisu odnoszę wrażenie że mówisz o fecie która w moich okolicach nazywa się vanish. Historia tego towaru jest taka, że albo był nie do końca oczyzczony, albo przejebany jakimś gównem z proszków do prania, nie wiadomo która historia jest prawdziwa %-D. Nazywa się vanish ze względu na to, że się po niej ''znika'', ma się tak kurewski jadłowstręt, że próba zjedzenia czegokolwiek jest niemożliwa. Śmierdzi okrutnie i bardzo charakterystycznie, chociaż dla mnie nie do końca jak rzeczy które wymieniłeś, ale coś w tym jest. No i smak się zgadza, przeokropny, spływ tak ciężki do przeżycia, że aż ciągnie na wymioty. U mnie też występowało bardzo mocne pocenie dłoni chwilę po zjedzeniu kreski, i po dużych dawkach gardło czasem bolało, piekło. No i okrutnie gorzkie i ''gryzące''. Jak jest u ciebie?
A wracając do konsystencji to też się bardzo zgadza. Okropnie mi ten opis przypomina tę fukę która się czasem pojawia u mnie na mieście.
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
  • 2876 / 266 / 0
też się dziwie, bo ostatnimi czasami spotykam się z dobrym speedem białym albo różowym, może czasem ten biały jest lekko żółty, ale szary speed to dla mnie jakaś abstrakcja
  • 128 / 19 / 0
Dużo osób 'gotuje' coś takiego jak Speed pasta (podróbka amf - w moim mniemaniu chuj wie co to jest xD). Dzisiaj dowiedziałam się od znajomego, że podobno jej kolor i smak jest zależny od rodzaju rozpuszczalnika jaki był dodany podczas wytwarzania. (Nie wiem dokładnie na czym to polega, bo nie bardzo miałam czas się w to zagłębić dzisiaj) Ktoś może wie coś więcej na ten temat i mógłby się tu wypowiedzieć?
  • 5 / 1 / 0
@Up
warto też dodać że pasta często jest mieszana kofeina+alkohol=grudy

Poprawiono nazwę substancji. misspill
  • 790 / 136 / 0
13 czerwca 2019p420 pisze:
szary speed to dla mnie jakaś abstrakcja
Dokładnie. Pewnie jakbym zobaczyła u dl szarego speeda to bym zniknęła szybciej niż sie pojawiłam %-D generalnie to jeśli na mieście jest nowy towar to na szczęście mam tak spoko dilerów, że częstują mnie po prostu małą kreską i jak mi nie podchodzi to nie biorę. Chociaż nie zdarza się to często, bo z reguły to co oni mają okazuje się dobre i po próbnej kresce wiem, że to nie wałek. Generalnie jeśli macie możliwość, to polecam właśnie takie rozwiązanie. Dobrze jest spróbować trochę towaru, ale wiem ze nie każdy diler się na to zgadza.
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
ODPOWIEDZ
Posty: 465 • Strona 35 z 47
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.