Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Najnowszych - tych najmocniejszych genów sięgających 27-28% nie ma nawet w Holandii. Po prostu osiągnięcie takiego poziomu procentowego 'z nasiona' jest trudne; roślina roślinie nie równa. Producenci w swoich seedbankach podają zawsze maksymalny poziom procentowy lub jego okolice. To, że producent podał przy przykładowo takim SLH 19% THC nie znaczy, że Ty go osiągniesz idealnie co do procenta, muszą być zachowane idealne warunki, a dodatkowo każda roślina, która wyrosła z nasiona jest na swój sposób oryginalna i inna.
W każdym razie chodzi mi o to, że odmiany posiadające tak wysoki poziom THC są generalnie wytworem laboratoryjnym i zabawą w modyfikowanie genów. Tych odmian nie sprzedaje się na nasiona, a na klony, dodatkowo te klony są dostępne tylko w USA / Kanadzie, w stanach, w których marihuana jest mocno rozwiniętą gałęzią biznesu -> patrz przykładowo Kolorado. Jedynie klony są gwarancją tego, że roślina wyrośnie w stu procentach taka sama jak krzak matka, a więc będzie miała taki sam poziom procentowy. No i teraz; nie wydaje mi się, żeby ktoś przewoził hurtowo klony rośliny matki przez ocean do Europy. Po prostu nieopłacalne (a w dodatku nielegalne).
Oczywiście zioło, które posiada 20-23% THC dostępne w kofikach w Holandii czy spod własnej lampy w szafie jest bardzo mocne i tego nie umniejszam. Jedynie staram się uzmysłowić, że na chwilę obecną najmocniejszych szczepów u nas się nie dostanie.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
- czas ścięcia
- czas suszenia
Często zdarzały się też tzw. kamienie, które również były jakby brunatne. Jednym z nich był NYC Diesel zebrany zapewne po terminie.
Może taka odmiana, a może inny czynnik....
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
