Jak wieść gminna niesie "Przyczyna śmierci pozostała nieznana aż do 15 grudnia 2004. W jego żołądku znaleziono worek kokainy. Ostateczna autopsja wykazała, że zabiła go śmiertelna mikstura kokainy i środków przeciwbólowych Tramadol."
PIMP C
"Koroner Ed Winter podał, że bezpośrednią przyczyną śmierci był zanik przepływu powietrza przez drogi oddechowe podczas omdlenia wywołanego mieszanką kodeiny i prometazyny - składników syropu i leków zażywanych przez rapera."
rapujesz? bierzesz depresanty? ten wątek moze być o tobie
Jeśli napisałem post dłuższy niż 2 zdania to znaczy że byłem najebany i nie traktuj go poważnie.
Jak umrę to możecie mnie wpisać. Zresztą pewnie już niedługo.
P.S.
Wielu ludzi roka umarło przez depresanty. Ale to gówno prawda - ludzie nie umierają od depresantów tylko przez złych ludzi, którzy chcą wszystko zmienić w ich życiu na siłę. Niektórzy nie dają rady i...
...
A niektórzy po prostu przegięli.
jestem bardziej niz pewien , ten świat nie jest mój , powinnem urodzić sie jako wolny ptak a nie człowiek.
[]------[][]
|_0 _|
/
_/\_
Big Moe - zmarł na atak serca, jednak bez wątpienia do jego śmierci przyczyniło się picie "lean'u" (jak ktoś nie wie o co chodzi - http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=17391, ogólnie kodeina + prometazyna).
Polecam jego freestyle: http://youtube.com/watch?v=2DfI0Xab0U8.
Hehe, też w życiu trochę nagrałem (choć dopiero zaczynam ;F) i również napierdalam kodę, pewnie dołącze kiedyś do tego zacnego grona.
w sumie alko spija bez opamietania, wiec jego obecnosc w galerii to kwestia czasu ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).