email: 853156@protonmail.com
02 lutego 2019aptekash pisze: Tak dla ścisłości - 600 mg kodeiny jest metabolizowane do majki w zakresie 30-60mg (dawka kodeiny = 5-10% morfiny), która wchłania się 100% ze zmetabolizowanej ilości, w takim razie = 30-60 majki i.v. (biorąc pod uwagę, że biodostępnosc majki iv-> obliczając, że majka iv to 3/10 dawki p.o. majki mozemy ustalic, że dawka p.o. odpowiadająca 600mg kodeiny wynosi około 100-200mg majki. (30-60 * 10/3)
A biodostępność kodeiny?
Na ulotce jest napisane coś takiego:
Biodostępność kodeiny wynosi około 50-55% na skutek procesu pierwszego przejścia przez wątrobę.
Tylko 10% kodeiny ulega O-demetylacji tworząc morfinę
Przecież z tego wynika, że 10% dotyczy wchłoniętej kodeiny, a nie 10% z początkowej dawki.
Czyli dawka* 1/2* 1/10, czyli
600 mg* 0.5 * 0.1 = 30mg iv [wartosc tutaj maksymalna , a oralnie byloby maks 100mg majki ]
a wg Ciebie byłoby to aż do 60 majki i.v. i 200mg oralnie
Myślę, że moje rozumowanie jest dobre, bo takie same wyniki podają kalkulatory, zawsze tak liczylem i nigdy sie nie zawiodlem! a teraz narobiles watpliwosci!
16 lutego 2019newlifefloods pisze: Kurła, tyle już postów się naczytałem, że na innych ludzi koda działa tak euforycznie, że aż zwijają się z błogości, po prostu orgazm razy sto na całym ciele i to w dawkach 150-300mg, a ja w swoim nędznym żywocie zaaplikowałem w siebie już chyba z 30~~razy różne dawki - od 150 do 400 i nigdy tego odczucia nie miałem, jedynie sedacja (która mi się bardzo podoba) i swędzenie od wyrzutu histaminy, czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja? może jebnąć 600 minimum czy coś? najgorsze w tym jest to, że mimo że chuja to daje to i tak ciągle w głowie ta koda siedzijest może ktoś taki jak ja,, podejrzewam że mam ten zjebany enzym, tak samo jak zjebane jest moje życie, jak wy w ogole odczuwacie kode, hop siup w dziup i euforia taka że wypierdala was z butow czy raczej spokojnie?
Składniki z grejpfruta są przerabiane przez ten sam enzym, który kodeinę metabolizuje do (nienarkotycznej) norkodeiny, dzięki czemu więcej kody może zostać przerobionej do morfiny. Smutno mi, że marnujcie potenciał grejpfruta używając go do popijania antidolu. Zablokowanie enzymu przed zarzuceniem kody daje lepsze efekty. Chociaż to dalej „kapryśna koda”, a właściwie kapryśne fanaberie ludzkiej wątroby, więc albo się uda, albo nie.
Tym czasem ja egzystuję w skrajnym niedoćpaniu, na małych dawkach kody rozłożonych na wiele porcji w ciągu dnia. Właśnie mi 60mg zlikwidowało ból żołądka. Reakcja już na etapie bólu żołądka, przed pojawieniem się mdłości, oznaczała możliwość przyjęcia „cudownego lekarstwa” doustnie, a nie wprost przeciwnie. Każda „sesja” szarpiących, bolesnych wymiotów utwierdzała mnie w przekonaniu, że nie wytrzymam odstawienia. Ale mniejsze dawki a nie cold turkey to jednak pokusa, by wziąć więcej. Póki co sobie, że i tak żadna ilość mi nie daje euforii (bo to prawda! potrzebuję przerwy, to nie ma sensu), że próby naćpania się, gdy to po prostu nie daje przyjemności, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Więc plan jest taki, że wytrzymam biorąc tylko tyle, żeby nie rzygać, żeby nie bolało itd., sraczkę jakoś zniosę, a jak wreszcie układ pokarmowy zaakceptuje sytuację, to będę zmniejszać dalej.
Fizycznie wjebanym, zwłaszcza herbatkowiczom z braku maku (hehe) konsumującymi kodę, gorąco polecam podzielenie swojego „przydziału” kody na sześć lub nawet więcej mniejszych dawek. Komfort znacznie wyższy, niż przy (i tak skazanych na porażkę) próbach naćpania się tym badziewiem.
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
