Ludzi którzy muszą zostać do końca życia na buprze czy metadonie jest naprawdę mało. Znacznie mniej niż się wydaje. Jeżeli ktoś jest pogodzony z taką koniecznością, jest na programie substytucyjnym (albo ma lekarza który będzie w nieskończoność rzucał reckami) to nie widzę tu przeciwwskazań. Ja obecnie nie wyobrażam sobie skutecznego stosowania bupry w moim wypadku bo wiem że za jakiś czas zacząłbym do niej dobierać inne opio to raz, a dwa że mentalnie to nic by się nie zmieniło na lepsze. Ciągle bym myślał o grzaniu, dorzucał benzo czy wódę żeby się porobić i nadal byłbym ugrzany 24/7 tyle tylko że teraz za zgodą lekarza i taniej by mi to wychodziło. A akurat pieniądze to tak naprawdę najmniejszy problem przy uzależnieniu, trzeba naprawiać głowę a nie portfel.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Jak dorośniesz do decyzji, że jednak chcesz się leczyć, to wtedy dopiero przerzuć się na psychotropy.
Wie ktoś czy Cital - Citalopramum wpływa jakoś na relanium?
07 lutego 2019hydroo pisze: Mi za to ciężko wziąć SSRI - Cital konkretnie, bo wiem że kiedy go wezme, to już na pewno kodeina nie zadziała na mnie kolejnego dnia, potrafię nie brać kilka dni teraz, ale nie potrafię wziąć tego antydepresantu, nie mogę się przemóc, bo boje się że kiedy będzie mnie ciągnęło do nagrzania się a koda nie zadziała to będzie jeszcze gorzej.
Jak bez tego czujesz się już na siłach to nie bierz i cpaj sobie dalej. Ale jak masz leczyć depresję opioidami, to polecam się udać na jakieś opiowrackie spoty, albo pod punkt metadonowy zobaczyć jak szczęśliwi są ci ludzie.
Z doświadczenia na 2 letnim ciągu heroinowo-morfinowym wiem, że opio wyrywa z depresjii tylko na początku. Potem jest pasmo smutku i chwilowej ulgii. A po odstawce, człowiek jest bardziej zdepresowany niż kiedykolwiek bez leków przy depresji mocnej.
Nie wpływa na relanium. Poza tym że jeżeli czujesz euforię po benzo to tym razem może jej nie być. Ale zsedatuje prawidłowo.
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
09 lutego 2019hydroo pisze: To jest strasznie skomplikowane. Jakbym byl dwoma osobami. Jedna chce się leczyc, druga by chciała nagrzać się.
Nie pamietam kiedy miałam przerwy dłuższe niż 3 dni... a dzisiaj właśnie ten jebany trzeci dzień....
08 marca 2019Adelajda-K pisze:Kurwa jak dobrze wiedzieć ze nie tylko ja się tak czuje po kodzie. Najgorsza jest bezsenność, brak sił na jakiekolwiek działanie, ale z drugiej zajebista motywacja do zakupów w okolicznych aptekach. Właśnie wpakowałam się do wanny żeby utrudnić sobie zadanie, ale nie mam pojęcia czy zaraz nie wstanę i czy się nie zbiorę. A nawet jeśli mi się uda to perspektywa kolejnego dnia z takim natłokiem myśli naprawdę nie napawa optymizymem...09 lutego 2019hydroo pisze: To jest strasznie skomplikowane. Jakbym byl dwoma osobami. Jedna chce się leczyc, druga by chciała nagrzać się.
Nie pamietam kiedy miałam przerwy dłuższe niż 3 dni... a dzisiaj właśnie ten jebany trzeci dzień....
Ciężko jest wchuj. Pisząc to siedzę w samochodzie i zastanawiam się czy jechać po Antka, czy walczyć. Dzięki za wsparcie
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
