Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Na was morfina tak działa? Czy żeby tak się uwalić to trzeba heroinę, albo najlepiej fenta? W sumie niczym tak nigdy się nie uwaliłem, że nie umiałem ustać, a kilka razy widziałem takich ludzi na bajzlu w Katowicach, wiecie o co chodzi, narciarz. Takie coś jak tu:
https://www.youtube.com/watch?v=c1FLMju56wM
btw. https://www.youtube.com/watch?v=znXTjbwwFLg xD :-D
Ja nawet jak dostałem "zapaści" to po krótkiej (15-20min)"drzemce" normalnie stałem na nogach, chociaż mocno załatwiło mnie na resztę dnia. Na tyle że niebyłem w stanie(lub tez conajmniej wolałem tego nie robić) wrócić autem do domu(na szczęście był ze mna kolega nie opiatowiec). Mimo to narciarzy żadnych nie było...
morfina jest dosyć słaba przy zwiększonej tolerancji, diacetylomorfina lepiej by się nadała. fent zwala z nóg na zawołanie, kwestia ustalenia odpowiedniej dawki, trzeba być ostrożnym, nawet bardzo jeśli chce się mocno nodować po fencie, zresztą wiadomo... Tylko że mnie osobiście fent nigdy nie urzekał tak bardzo jak acytylowana majka, która chyba dla wielu osób już na zawsze pozostanie nr 1 wśród opioidów.
Ja myślę, że takie stany są możliwe po dużej dawce. Zwiększyć dawkę. Albo towar lipny.
A co, też byś chciał porwać się szałowi małyszomanii ?
http://www.youtube.com/watch?v=xl0vyMWoNRU
Chciałbym być taki zajebany.
Fan Małysza to fan "kompotu". Z resztą to dość stare nagrania jak widać.
Przyjmuje się że dokument o drugim kandydacie przypada na 2003 rok, jak nie wcześniej (moim zdaniem). Czyli jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Stare czasy, stare dobre czasy one już nie wrócą. Moim zdaniem towary były może mocniejsze wtedy + jakiś klonik.
Z resztą tak jak badania na pieskach pokazywały, że zaaplikowanie H. towarzyszy m.in. Wyraźny brak kontroli nad odruchami mięśniowymi, oraz utrata władzy w miednicy i tylnych łapach
Jak widać H. na człekokształtnych też tak działa/działała.
p.s
Jak widać mietek nie pomaga ;-)
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Majka po prostu pomijając moment wejścia działa bardzo subtelnie i pomimo przyjmowania dużo za dużych dawek nigdy małyszomanii nie doświadczyłem choć problemy z poruszaniem się były, doświadczałem za to na następny dzień "zjazdu" na tyle potężnego by nie eksperymentować za wielkimi z dawkami.
sprawdzone_info pisze:kilka razy zerowałem się z mietka, nie piłem 2 czy 3 dni. I ładowałem 200mg, potem nawet 400mg, albo 200mg + 100mg acetylowanej, czy 300mg+midazolam. I nigdy tak właśnie nie zadziałało.
Bo ja już po 4 dniach przerwy czuję wyraźnie niższą tolerkę. 1/3 dawki z ciągu mnie porobi
Niestety wystarczy wziąć 2-3 razy i tolerancja wraca na stare miejsce (tak samo skręt), dlatego pytam czy chodzi Ci o stale czy chwilowe zbicie.
Przy kodzie kiedy byłem w środku skręta musiałem wziąć więcej niż normalnie w ciągu, nawet 2x
Przy PST wystarczy wziąć tyle co normalnie w ciągu
Nie jeden pewnie zazdrości mi niskiej tolerancji, a raczej jej braku.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
