Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Pisząc ten post to poczułem kodeine aż dziwne :cheesy:
tabletkowe marzenia,
pluszowa nadzieja,
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Ja mogę w swojej aptece tego kupić cały karton nawet.
[mention]Drevolt[/mention], gaduuu, pyszczku. ;]
A propos nazwy knajpy - tak jakoś nostalgicznie się poczułam, przypominając sobie o kupowaniu Tjokodynu w aptece po drodze ze szkoły (liceum) i drugiej paki tego samego już za granicami starego miasta. To było takie bezproblemowo-naturalno-niewinne. Zjadałam sobie to, zapijając Coca Colą. Na wiosnę było najlepiej, najbardziej mi się podobało. Jeszcze nie było tego pierdolonego lata, ale już świeciło słońce, takie niepalące skóry słońce, tak delikatnie. Chodziło się jeszcze w kurtkach, ale cienkich, takich "przejściowych" między wiosną a latem i/lub latem a jesienią. Lubiłam sobie sama albo z koleżanką pojechać nad zalew za miastem. Wtedy już mnie grzało, siadałyśmy sobie na jakimś placu zabaw czy innej "plaży" i leżałyśmy nie robiąc nic. Mocno urocze i niewinne czasy. I właśnie ta myśl, że "ja się nie wjebię"
A a propos odpowiedzi w ankiecie jak zdobyć dwie paki w tej samej apcie (
Nigdy nie próbowałam kierować gróźb do aptekary/aptekarza, lepiej mieć dobre stosunki z nimi. Poza tym, nigdy nie było takiej potrzeby. Uważam to za kompletne zezwierzęcenie, w dodatku niepotrzebne. Nie mówimy o kupowaniu na ultraskręcie morfiny, w największej dawce, jaka jest dostępna na rynku, bez recepty, tylko kodeiny. W dodatku najczęściej ludzie kupują Thiocodin i to po prostu jest robienie z siebie kretyna, gdy się odgraża taki delikwent.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
