Biorę fluvoksaminę , pregabalinę gababeptynę , kwetiaminę , mirtazepinę.
-Pomimo tej kuracji nie jest tak jak benzo , benzodiazepiny nie da się zastąpić niestety. Inne leki pomagają tak na 50% to i tak dużo , jednak nie na tyle żeby napisać że jest dobrze,
-Co się dotyczy samych leków antydepresyjnych jak trafia się w lek to pomaga nie na 100% , jak się odstawia to objawy powracają.
Brałem następujące leki przeciwdepresyjne . Działanie w skali 0-10.
-fluoksetyna -2
- klomipramina-6
- paroksetyna- 5,5
-wenflaksetyna -0 może ze względu odstawienia na niej benzo
-sertralina- 4,5
-opipramol - 4
- citalopram -6
fluvoksamina -6 aktualnie biorę.
I aby się przyczepić:
1) jeśli antydepresanty kogoś uleczyły z depresji to na logikę taka osoba nie musiałaby już ich zażywać - także odpowiedzi w tym wątku powinny być od osób, które już ich nie zażywają
2) Samo branie antydepresantów raczej nikogo tak w pełni z depresji nie wyleczy, zwłaszcza bez terapii (której z jakiś przyczyn są omijane jak ogień przez zdołowane stulejki z deprechą)
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
